Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie jej rybie oczy znieruchomiały. Prawdopodobnie dostrzegła coś, czego wypatrywała. Zatrzymała się w miejscu, udając nieżywą. Wtem błyskawicznie otworzyła pyszczek i coś połknęła. Chyba upolowała jakiś smaczny kąsek, bo zdawała się być zadowolona.
Autor: Gwiazdeczka