Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator mógł zauważyć, że wnętrze samochodu jest jakby dziwne.
Niby wszystko się zgadzało. Były fotele, kierownica, deska rozdzielcza i lusterko. Coś tu jednak nie grało. Wszystko było ustawione tyłem do kierunku jazdy, w taki sposób, że auto musiałoby jechać tyłem, używając jako oświetlenia drogi tylnych czerwonych świateł stopu.
Autor: Gwiazdeczka