Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator spostrzegł, że samochód puścił do niego oko. Uśmiechnął się więc i obdarzył długim spojrzeniem. Lecz zatopiony we własnych rozmyślaniach nie zauważył stojącej obok samochodu dziewczyny, w której budziła się kobieta. Lecz ona odważnie ruszyła w jego kierunku. Stanęła przed nim i powiedziała rozbrajającym głosem: „ja i mój samochód potrzebujemy opieki i troski”.
Autor: Danuta Majorkiewicz