Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie nadeszła zima i przykryła białą puchową kołdrą drzewa, kwiaty, dachy domów, a nawet drogi. Sceneria była bajkowa, a świat pomalowany na biało błyszczał w blasku księżyca.
Zrobiło się jasno i przejrzyście, pomimo nocnej pory. Delikatne płatki śniegu spadały raz po raz, dodając powolutku objętości śnieżnemu puchowi.
Autor: Gwiazdeczka