Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która była zwiewnymi, delikatnymi myślami. Prawie nieuchwytnymi. Nić ta była osią marzeń.
Przyszedł czas, kiedy mała dziewczynka zapragnęła być tancerką. Nikomu o tym nie mówiła. A jej pragnienie wzrastało, jak ziarno wrzucone w glebę. Często radosna kręciła się wokół własnej osi, wsłuchana w śpiew ptaków, szum drzew i podmuchy wiatru. Przyszedł czas, gdy poszła do szkoły. Był w niej zespół tańca. Zaczęła w nim tańczyć. Były to jej pierwsze kroki do kariery tancerki. I to właśnie wytyczyła jej osobista nić życia.
Autor: Danuta Majorkiewicz