Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która powstaje z czystych jasnych intencji, pozytywnych myśli i wiary w siebie i dobro ludzi. Z miłości, akceptacji i przyjaźni.
Autor: Danuta Majorkiewicz