Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która miała swój początek w niewygodzie pewnej kobiety. Podjęła ona decyzję. Poznawała siebie i to, co tak naprawdę gniecie ją i uciska. Pożegnała się ze złymi nawykami i zdecydowała się pójść drogą światła, witając nowe i radując się dobrocią, jaką w sobie odnalazła.
Autor: Danuta Majorkiewicz