Turkot kołowrotka – 24

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która pewnego dnia przerwała się. Kołowrotek ucichł, a nitka bezwiednie zwisała u jego boku. „Czy to już koniec?” – pomyślał…

Może jednak to nie koniec, tylko przystanek, moment, w którym analizujemy nasze dotychczasowe dokonania i wyciągamy wnioski, aby za chwilę naprawić nić i ruszyć do życia ponownie.

Autor: Gwiazdeczka