Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która wskazywała, co komu pisane. Jednak odczytać jej nie było łatwo, a nawet bywało to niemożliwe. Każdy, kto tutaj trafił, nie mógł odczytać przyszłości. To nawet dobrze, bo dzięki temu życie było niespodzianką.
Autor: Sokolik