Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator zobaczył krople na szybie. Były one pozostałościami po porannym deszczu.
Autor: Sokolik
ćwiczenia literackie
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator zobaczył krople na szybie. Były one pozostałościami po porannym deszczu.
Autor: Sokolik
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator mający poczucie piękna widział jego obłe kształty. Zobaczył w nim zwycięzcę na torze wyścigowym. Na opływowych kształtach wiatr nie powoduje zawirowań powietrza, co sprawia, że samochód nabiera prędkości w parę sekund i gna jak strzała do mety.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator dostrzegł, że to model już dawno wycofany z produkcji i właśnie tego samochodu brakuje w jego bardzo dużej kolekcji samochodzików. Uradowany wrócił do domu, ciesząc się jak dziecko, że taki unikat dane mu było zobaczyć na żywo. Nie czekając długo, w świetnym nastroju rozpoczął w internecie poszukiwania możliwości nabycia wersji mini tego pojazdu.
dla Jurka napisała Małgorzata
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator mógł zobaczyć nietuzinkowe tablice rejestracyjne auta. Wzrok mogły przykuć przedziwne znaki na nich umieszczone. Możliwe, że były to cyfry oraz litery, jednak nie przypominały żadnego znanego ludziom języka. Pytanie, skąd pochodziło auto i do kogo należało, mocno frapowało pewnego młodzieńca, który na próżno usiłował rozszyfrować tajemniczy napis.
Doskonale znał się na skrótach tablic samochodów z całego świata. Czegoś takiego jednak nigdy wcześniej nie widział. Postanowił zaczekać na właściciela pojazdu i dowiedzieć się, kim jest i skąd przyjechał.
Autor: Gwiazdeczka
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator zauważyłby, że to nie jest zakurzona karoseria, tylko starannie dopasowana płachta maskująca, która chroniła samochód przed deszczem i kradzieżą. Właściciel samochodu zdejmował ją za każdym razem, gdy wyruszał w podróż i troskliwie zakładał, gdy już ją kończył i szedł do domu. Wtedy odpoczywali – on w swoim mieszkaniu, a samochód w swoim „zakurzonym” ubranku.
Autor: Ewa Damentka
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator stał i dostrzegł każdą nową rysę na samochodzie. Był na nim jeszcze ślad linii flamastra, którą zrobił kiedyś jego syn.
Autor: Sokolik
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator spostrzegł jego piękno. Wystarczyło tylko zawieźć go do myjni, okazać odrobinę serca i zainteresowania, by odzyskał swój dawny blask.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator dostrzegł, że w środku siedzą zapłakane dzieci. Nikt, poza nim, nie zwracał uwagi na przeciętny, pokryty kurzem samochód. Na szczęście on, nazywany przez najbliższych nadwrażliwcem i szczególantem, od razu zauważył dwoje maluchów, które wyraźnie potrzebowały pomocy. Auto było zamknięte, a na zewnątrz był potworny upał. Wyglądało na to, że te biedactwa siedzą w środku dość długo. Mężczyzna natychmiast zareagował. Początkowo chciał wzywać pomoc, ale szybko zorientował się, że nie ma chwili do stracenia. Złapał spory kamień, owinął go własną koszulą i z całej siły uderzył w okno samochodu. Otworzył drzwi od środka i wydobył omdlewające dzieci z nagrzanego jak piec samochodu.
Autor: Gwiazdeczka
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator zauważył, że czas na przegląd. Najpierw zaczęto od pienistego prysznica dla nadwozia. Błysk lakieru ukazał piękno auta, co właścicielowi dodało ochoty do dalszych inwestycji. Następnie regulacja silnika, naprawa zawieszenia, wymiana filtrów i odkurzanie wnętrza. Na koniec właściciel zauważył, że wypadałoby już zmienić koła z zimowych na letnie. Tę czynność jednak można było wykonać dopiero dnia następnego, gdy odpowiednie warsztaty zostaną otwarte. Właściciel trochę się zmartwił, bo chciał mieć auto już przygotowane do jazdy.
Autor: Adam
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator doceniał jego klasę. Pewnie zdziwiłby się, czemu samochód jest taki brudny. Prawdopodobnie po wysłuchaniu jego przygód sam chciałby z nim wyruszyć na kolejną wyprawę.
Autor: Ewa Damentka