Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator był pod jego wrażeniem. Zwłaszcza, że to był jedyny taki samochód w całym mieście.
Autor: Sokolik
ćwiczenia literackie
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator był pod jego wrażeniem. Zwłaszcza, że to był jedyny taki samochód w całym mieście.
Autor: Sokolik
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator wiedział, że zakurzony samochód ma taką samą wartość jak czysty i błyszczący. Podobnie jest ze zmęczonym człowiekiem. Wystarczy krótki odpoczynek i wraca do swej świetności.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator zobaczyłby, że samochód nie jest zmęczony, tylko wypoczywa przed kolejną trasą. Nie dba o wygląd, jakby chciał oszczędzać wszystkie siły na regenerację. Gdy nadejdzie czas, to podjedzie do myjni i prosto z niej wyruszy w kolejną podróż życia. A jego właściciel znowu będzie mógł chwalić się zdjęciami z wojaży z rozmaitych części świata.
Autor: Ewa Damentka
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator widział na dachu auta, tuż przy przedniej szybie, małą kamerkę, która ewidentnie była w trybie pracy i czujnym okiem śledziła wszystko dookoła.
Delikatnie ruszała maleńką główką, raz w lewo, raz w prawo, jakby czegoś lub kogoś szukała. Czerwona lampka, drobna niczym główka od szpilki, pulsowała miarowo. Coś na kształt ukrytej kamery, tyle że dla wprawnego oka nie do końca ukrytej.
Autor: Gwiazdeczka
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator zauważył, że samochód jest smutny. Nikt nie chciał mu uwierzyć, że jest odważny i że można na nim polegać. Czyste, zadbane samochody traktowały go z wyższością. Zakurzony samochód prosił je o ważne zadanie, by mógł się wykazać. „Nie dasz rady” – słyszał z różnych stron. Mimo to dalej chciał się wykazać i pokazać im, że trochę kurzu nie ujmuje mu wartości.
Całą awanturę zakończył deszcz. Zmył kurz i ujawnił jego piękno.
Samochód włączył reflektory, podskoczył z radości i ku zaskoczeniu pozostałych samochodów z wielką szybkością ruszył w pościg za znikającym deszczem.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator zorientował się, że od dłuższego czasu nikt z niego nie korzysta. Trwało to jakiś czas.
Kiedy minęło kilkanaście lat, samochód trafił do muzeum, a tam cieszył się dużą oglądalnością.
Autor: Sokolik
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator zauważyłby, że nie był zaniedbany. Tylko jego wygląd był wynikiem świadomego działania właściciela, który nie chciał, by jego piękny pojazd rzucał się w oczy przypadkowym przechodniom. I pewnie miał rację. Po wyjeździe z myjni samochód wyglądał jak piękny klejnot. Razem z kierowcą przemierzali wiele dróg w wielu krainach i wszędzie wzbudzali zachwyt.
Autor: Ewa Damentka
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator zauważyłby, że kryje się tu jakaś tajemnica. Taki się jednak nie trafił i samochód stał sobie dalej, jak gdyby nigdy nic, chowając w swoim wnętrzu niezwykłą zagadkę.
Autor: Gwiazdeczka
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator dostrzegł mężczyznę siedzącego w jego wnętrzu. Siedział tam od samego rana. Postanowił sprawdzić, czy u niego jest wszystko w porządku. Kiedy podszedł do samochodu, drzwi otworzyły się i wysiadł z niego starszy mężczyzna. Zamknął drzwi na klucz i poszedł do domu.
Autor: Sokolik
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator wiedział, że samochód został sprowadzony na parking po wyścigu Paryż-Dakar i jeszcze nie został umyty, a jest zwycięzcą.
Autor: Danuta Majorkiewicz