Czerwona papryka – 31

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem jej zaloty przerwała ręka kucharki, która sięgnęła po nią, umyła i pokroiła na drobniutkie paseczki. Potem sięgnęła po pomidora. I tak obydwoje znaleźli się we wspólnej sałatce. Nie zdążyli jednak długo ze sobą porozmawiać, bo wkrótce zostali spałaszowani przez zadowolonych domowników, którzy poprosili kobietę, by zrobiła kolejną miskę tego wspaniałego przysmaku.

Autor: Ewa Damentka

Czerwona papryka – 30

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem ze sporej górki stoczył się kartofelek.

– Witajcie kuzyni – zawołał, cały zachwycony urodą papryki i zapachem pomidora.

– Jak to? – jęknęła papryka, a pomidor pewien swej urody wywracał oczami.

– Ty jesteś naszym kuzynem? Taki bury, szorstki?

– No tak, bo my jesteśmy z rodu psiankowatych.

Pewnie spór trwałby długo, ale jakiś zapewne dobry kucharz przyszedł po warzywa na peperonatę. W kuchni dodał sporo oliwy, czosnek, zioła, a wśród nich rozmaryn, pieprz i bazylię. I najlepszego kucharza, czyli sól.

dla Janusza napisała Magda z Dachu

Czerwona papryka – 29

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem doszła do wniosku, że pomidor, owszem jest dojrzały, ale dorastał w szklarni, więc straciła nim zainteresowanie, bo miała konkretne priorytety co do partnera.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Czerwona papryka – 28

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem czosnek heretyk przysunął się do nich i krzyknął: „co to za konszachty? Do garnka marsz! Królewska przyprawa czeka!”. I jak na komendę papryka i pomidory wskoczyły do garnka…

Wniosek z tego taki: warzywa pod wpływem autorytetu podejmują nieracjonalne decyzje…

Autor: Jan Smuga

Czerwona papryka – 27

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem zgasło światło. W ciemności nie było kolorów, ale był zapach – zapach pomidora. Roztaczał się dookoła, płatając figla ciemności, która myślała, że jest na tyle przytłaczająca, że jest w stanie zdusić wszystkie zmysły.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 26

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem pomidor zaczął śpiewać. Wkrótce dołączyły do niego inne warzywa. Papryka znieruchomiała i wsłuchała się we wspaniały koncert. Pomidor zdawał się dyrygować tym chórem. Papryka, co prawda nie miała talentu wokalnego, ale umiała docenić kunszt śpiewaków. Poczuła olbrzymie wzruszenie i zdziwiła się, gdy pomidor poklepał ją i powiedział: „kiedyś ty też będziesz śpiewać, obiecuję”.

Autor: Ewa Damentka

Czerwona papryka – 25

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem do kuchni przepełnionej pomidorowym zapachem wszedł rozpromieniony mężczyzna. Ucałował swoją żonę i razem usiedli do stołu, by zjeść zupę, która zapachem, kolorem i smakiem przypominała mu zupę jego mamy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Czerwona papryka – 24

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem jakaś nieznana im warzywna para stanęła przed nimi na baczność, niczym żołnierze, i starała się wykazać swoją wyższość, nie więdnąc i górując nad nimi wzrostem. Papryczka i pomidor popatrzyli „parze” porów w oczy i po chwili wszyscy zrozumieli, że należą do tej samej drużyny.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 23

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem pomidor odsunął się od niej. Wydawała mu się zbyt obcesowa, więc poszukał ratunku w towarzystwie zielonego ogórka i białego kalafiora. Udawał, że rozmowa z nimi, jest czymś, co pochłania go bez reszty. Z ulgą zobaczył, że zawiedziona papryka wróciła na swoje miejsce i zaczęła rozglądać się, jakby chciała znaleźć inny obiekt swojego zainteresowania. Rzucała jednak zawzięte spojrzenia pomidorowi, jakby chciała powiedzieć: „i tak cię kiedyś dopadnę”.

Autor: Ewa Damentka

Czerwona papryka – 22

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem pomidor też polubił paprykę, gdyż uznał, że będzie świetną towarzyszką na dobre i na złe. Przyszłość pokazała, że miał rację, bo stworzyli świetny duet, zarówno w koszyku, jak i w sałatce.

dla Janusza napisał AMK