W dolinie – 81

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, błyszczała błękitna tafla wody, wypełniając pomieszczenie po brzegi. Pokój wyglądał trochę jak akwarium, lecz woda tu falowała, zupełnie jakby ktoś poruszał izbą, niczym kwadratową zabawką.

Autor: Gwiazdeczka

W dolinie – 80

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, wszystko się mogło wydarzyć. Płatki róż mogły zaścielić podłogę niczym czarodziejski puch. Żółty pył mógł prószyć z sufitu i brylować w powietrzu. Stoliczek mógł sam się nakryć i zapraszać na ucztę. Mogło to zdarzyć się wszystko, jednak tym razem nie zdarzyło się nic, a rano światło zgasło i zaczął się nowy dzień.

Autor: Gwiazdeczka

W dolinie – 79

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, piorun strzelił w rabarbar, zamieniając go w podpalony różowy pióropusz. Wyglądał nieziemsko, gdyby tylko ktoś mógł go zobaczyć! Niestety, wszyscy mieszkańcy miasteczka pogrążeni byli w głębokim śnie i rabarbarowy pióropusz mógł jedynie sam podziwiać siebie w lusterku wiszącym na ścianie pokoju.

Autor: Gwiazdeczka

W dolinie – 78

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, mieszkały małe smutki. Nie były lubiane i z tego powodu smutniały jeszcze bardziej. Cieszyły się jednak na swój smętny sposób, że mają taki śliczny pokoik i nocą, kiedy wszyscy śpią, one mogą bezpiecznie oddawać się swojemu ulubionemu zajęciu – smuteczkowaniu.

Autor: Gwiazdeczka

W dolinie – 77

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, zatrzymał się czas. Położył się na drewnianym łóżku i zasnął strudzony ciągłym przemijaniem. Pomyślał, że nic się nie stanie, jeśli trochę odpocznie. Rano wstał razem ze wszystkimi mieszkańcami miasta i ruszył dalej, goniony licznymi obowiązkami, ale wypoczęty i zadowolony.

Autor: Gwiazdeczka

W dolinie – 76

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, dwanaście małych wróżek piekło magiczne ciasteczka, które bladym świtem miały powędrować pod drzwi każdego domu w mieście, w takiej ilości, by starczyły dla wszystkich mieszkańców. Ciasteczka po zjedzeniu przypominały każdemu najszczęśliwsze chwile w jego życiu i napełniały go nadzieją na kolejne, równie piękne.

Autor: Gwiazdeczka

W dolinie – 75

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, było zupełnie pusto. Na ścianie można było dostrzec szkice zrobione węglem, a na stole puste kartki czekały na zapełnienie ich nową rysunkową historią.

Autor: Gwiazdeczka

W dolinie – 74

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, siedział maleńki biały kotek i miauczał wniebogłosy. Po chwili ktoś wszedł do środka, a kotek pospieszył w jego kierunku i zaczął mruczeć. Pogłaskany za uszkiem i przytulony czule, zasnął smacznie. Światło zgasło i wszystko pogrążyło się w ciemności.

Autor: Gwiazdeczka

W dolinie – 73

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, ktoś siedział przy starym stole i pisał list. Używał starego kałamarza, którego zawartością starannie znaczył pożółkły pergamin. Był skupiony i wyraźnie przejęty swoim zajęciem. Nic dziwnego. Spisywał bowiem testament. Człowiek ten nie był stary. Przeciwnie, jego muskularne, jędrne ciało wskazywało na to, że jest w sile wieku. Tym bardziej wyglądał tajemniczo i można zachodzić głowę, co go skłoniło do tego czynu.

Autor: Gwiazdeczka

W dolinie – 72

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, siedziałam sobie bezszelestnie, licząc godziny do wstania o poranku. Nie mogłam zasnąć, chociaż z drugiej strony lubiłam te magiczne nocne trwanie, kiedy wokół było ciemno i nie dochodziły znikąd żadne odgłosy codzienności.

Autor: Gwiazdeczka