Lubię patrzeć na ludzi – 29

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a ja wybieram sobie jakąś dobrą miejscówkę i się im uważnie przyglądam. Bardzo lubię to robić w pociągu. Udaję, że śpię i obserwuję ich spod przymkniętych powiek. Potrzebuję ich. Urodziłem się bez instrukcji obsługi. Nie było jej przy mnie. Wiele lat szukałem jej w różnych miejscach, nie znalazłem. Teraz, obserwując ludzi, uczę się od nich. Widzę, że są różni i działają na rozmaite sposoby. Ja podpatruję. Wypróbowuję na sobie i sprawdzam, co mi pasuje. Jestem im wdzięczny za tę naukę, choć wiem, że oni nie są świadomi mojego istnienia.

Student Życia

Autor: Ewa Damentka

Lubię patrzeć na ludzi – 28

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a ja odgaduję, kim są, dokąd idą i o czym myślą. Wiele można wyczytać ze sposobu, w jaki się poruszają, w co są ubrani i co maluje się na ich twarzach. Można też się bardzo pomylić, oceniając ich przez pryzmat własnych doświadczeń i wyuczonych wzorów myślenia.

Autor: Gwiazdeczka

Lubię patrzeć na ludzi – 27

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a ja lubię ich obserwować. Kiedyś koneserzy starych samochodów jadący ulicami przyciągali mój wzrok szczególnie. Brali udział w pokazie samochodowych „antyków”. Odrestaurowane piękności. Na twarzach właścicieli malowały się pasja i troska, a w oczach światło miłości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Lubię patrzeć na ludzi – 25

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a chciałabym umieć skomponować muzykę, która oddawałaby ich piękno. Napisać wiersz, namalować obraz… Zrobić cokolwiek, co utrwaliłoby te przemijające chwile i to jak ludzie są piękni oraz jak ich piękno zmienia się wraz z wiekiem. Mam wrażenie, że uczestniczę w cudownym przedstawieniu i mijający mnie ludzie biorą w nim udział, jakby swoją obecnością chcieli pokazać mi, że uroda, wdzięk i piękno wewnętrzne nigdy nie zginą. Zawsze były i zawsze będą mi towarzyszyć, tak jak w obecnej chwili.

Autor: Ewa Damentka