Latarnia morska stała na krańcu skalistego cypla wysuniętego głęboko w morze. Jej światło wskazywało drogę statkom powracającym z bliskich i dalekich wypraw. Dawało nadzieję zbłąkanym łodziom na bezpieczne dobicie do brzegu.
Autor: Małgorzata
ćwiczenia literackie
Latarnia morska stała na krańcu skalistego cypla wysuniętego głęboko w morze. Jej światło wskazywało drogę statkom powracającym z bliskich i dalekich wypraw. Dawało nadzieję zbłąkanym łodziom na bezpieczne dobicie do brzegu.
Autor: Małgorzata
Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie znalazła swój kocyk i będzie mogła odpocząć, leżąc na nim.
Autor: Małgorzata
Latarnia morska stała na krańcu skalistego cypla wysuniętego głęboko w morze. Jej światło prowadziło statki do brzegu. Kilka było już zacumowanych w bezpiecznej przystani. Tylko jeden, widoczny na horyzoncie, zmagał się jeszcze z wysokimi falami. Próbował zdążyć dobić do brzegu przed burzą.
Autor: Małgorzata
Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie znalazła towarzysza podróży. Był to żółw Baltazar. Dzięki temu jest szczęśliwa, bo nareszcie ma z kim pogadać.
Autor: Małgorzata
Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie zobaczyła to, czego poszukiwała – przezroczystą szklankę, która w słonej wodzie była prawie niewidoczna.
Autor: Małgorzata
Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie znalazła natchnienie. Leżało sobie spokojnie na dnie. Wreszcie rybka je odzyskała.
Autor: Małgorzata
Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie znalazła kluczyki do samochodu. Na szczęście nie do swojego. Złote Rybki przecież nie mają prawa jazdy.
Autor: Małgorzata
Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie znalazła swój ulubiony notes, w którym zapisywała, kto już ile swoich życzeń wykorzystał. Bo jak się okazuje, niektórzy wypowiedzenie swoich pozostałych życzeń pozostawiają na przyszłość.
Autor: Małgorzata
Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator dostrzegł, że to model już dawno wycofany z produkcji i właśnie tego samochodu brakuje w jego bardzo dużej kolekcji samochodzików. Uradowany wrócił do domu, ciesząc się jak dziecko, że taki unikat dane mu było zobaczyć na żywo. Nie czekając długo, w świetnym nastroju rozpoczął w internecie poszukiwania możliwości nabycia wersji mini tego pojazdu.
dla Jurka napisała Małgorzata
Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która raz była długa i mocna, a raz krótka i delikatna, łatwa do przerwania. Ten, kto się przed jaskinią zatrzymał i wszedł do środka, mógł mieć wpływ na to, w jaki sposób jest przędzona. Warto się więc czasem choć na moment zatrzymać.
Autor: Małgorzata