Młody źrebak – 47

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś stanie się dorosłym koniem i będzie użyczał swojego grzbietu kolejnym niedoświadczonym jeźdźcom mającym pasję i zamiłowanie do koni. A on, podobnie jak jego ojciec, będzie potrafił czytać w ich myślach i będzie wykonywał polecenia nawet wtedy, gdy jeździec sam nie będzie wiedział, czego chce. Będzie tak robił aż do chwili, gdy opanują sztukę jeździectwa i wtedy z lekkością będą razem galopować i pokonywać przeszkody.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młody źrebak – 46

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś kiedy dorośnie, będzie koniem wyścigowym, tak jak jego ojciec. Więc teraz podpatrywał duże konie i starał się je naśladować we wszystkim. Rodzice patrzyli na niego z czułością, bo pamiętali, że gdy sami byli źrebiętami, to też szybko chcieli dorosnąć.

Autor: Ewa Damentka

Młody źrebak – 45

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś pojedzie na wycieczkę do wesołego miasteczka, a zawsze o tym marzył. Chciał zobaczyć karuzelę z kolorowymi plastikowymi konikami, które poruszały się w górę i w dół, w rytm muzyki. Nigdy nie widział nieprawdziwych koni, ale słyszał, jakie są śmieszne i kręcą się w kółko, dając uciechę dzieciakom, które na nich siedzą.

Autor: Gwiazdeczka

Młody źrebak – 44

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś dorośnie i będzie miał nowe zadania. Będzie też jadł i pił więcej. To było bardzo dobre, bo młody konik bardzo lubił wodę ze studni na łące.

Autor: Adam

Młody źrebak – 43

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś będzie pokonywał przeszkody, jak i one. Dołączy do grona najlepszych. Przyszedł na świat w stadninie mistrzów. Z ojca i matki championów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młody źrebak – 42

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś też dorośnie i będzie przeskakiwał przez przeszkody jak dorosłe konie.

dla Pawła napisał Sokolik

Młody źrebak – 41

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś one też były malutkie, jak on teraz. Próbował sobie wyobrazić swoich rodziców jako młode źrebięta, ale ta myśl i przychodzące obrazy były tak niedorzeczne, że aż pokładał się z radości, tarzał po ziemi i głośno rżał.

Autor: Ewa Damentka

Młody źrebak – 40

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś będzie mieć brata lub siostrę, bo mama mu to obiecała. Cieszył się całym sobą na myśl, że będzie miał towarzystwo zabaw i nie mógł się doczekać, żeby zobaczyć, czy będzie to chłopiec czy dziewczynka.

Autor: Gwiazdeczka

Młody źrebak – 39

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś jego ojciec będzie patrzył na niego z podziwem i dumą, bo już dziś stara się mu dać jak najlepszy przykład.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młody źrebak – 38

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś on też poczuje, jak to jest być takim dużym, ale nie śpieszno mu było do tego. Teraz najważniejsze było, żeby wszyscy się o niego troszczyli. Obecność stada była dla niego bardzo ważna.

dla Pawła napisał Patisonek