Lubię patrzeć na ludzi – 10

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a ja w tym czasie obserwuję ich najuważniej, jak umiem. Dzięki temu zacząłem świat dostrzegać inaczej, niż wcześniej.

Przedtem bardzo się bałem, a teraz zaczynam widzieć nadzieję i ścieżkę wśród cieni, na której końcu wschodzi piękne słońce.

Autor: Jan Smuga

Czerwona papryka – 28

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem czosnek heretyk przysunął się do nich i krzyknął: „co to za konszachty? Do garnka marsz! Królewska przyprawa czeka!”. I jak na komendę papryka i pomidory wskoczyły do garnka…

Wniosek z tego taki: warzywa pod wpływem autorytetu podejmują nieracjonalne decyzje…

Autor: Jan Smuga

Dawno dawno temu – 25

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, Pan Bóg, przechadzając się po rajskim Edenie, rozdawał zwierzętom umiejętności i talenty.

Osłu dał upór, wołu wytrwałość, koniowi siłę, bykowi moc, owcy runo, a człowiekowi rozum i wolną wolę, aby czynił sobie Ziemie poddaną i mógł zmieniać świat…

Kiedy dokonał swego dzieła uśmiechnął się, gdyż widział, że jego praca daje dobre efekty.

Autor: Jan Smuga

Młody źrebak – 9

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś będzie także wielkim koniem, który będzie majestatycznie galopował po łące.

Myśl ta dawała mu siłę i natchnienie do wyczekiwania na przyszłość i przygotowywania się na nadchodzącą młodość oraz późniejszą dorosłość, a one przyszły prędzej niż się spodziewał.

Autor: Jan Smuga

Szelest liści – 16

Szelest liści brzmiał jak najpiękniejsza muzyka. Wydawało się, że porozumiewają się one ze sobą i wymieniają codziennymi ploteczkami. W pewnej chwili liście przestały szeleścić, zasłuchały się i przystanęły. Miejsce ich szelestu zajął wzbierający szum płynący z głębi lasu. Jak wszyscy wiedzieli, był to tzw. zew serca lasu.

Zew ów przynosił lasowi, drzewom i liściom siłę i ukojenie, a także określał ich przyszłe role i dalsze losy.

Ale to już zupełnie inna historia.

Autor: Jan Smuga

Stary człowiek – 16

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał zostać statecznym mężczyzną…

Przypomniał sobie wszystkie błędy i dobre wybory, których od tego czasu dokonał i jeszcze mocniej zalśniły mu oczy…

Taka jest oto mądrość doświadczenia…

Autor: Jan Smuga