Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie dostrzegła rybaka i podpłynęła prosto w jego sieć. Gdy tenże spostrzegł ją, zakrzyknął: „Spełnij moje trzy życzenia…”
Morał z tego taki: Czasem, abyśmy zrobili coś dobrego, potrzebna jest tylko okazja.
Autor: Jan Smuga