Na ekranie – 62

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Jesteś świadomością”.

Tylko tyle i aż tyle. Dwa słowa, a tyle w nich treści. Czyżby to urządzenie elektroniczne wiedziało, co znaczą?

Autor: Gwiazdeczka

Nitki babiego lata – 100

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Rzeka znała doskonale wszystkie dwanaście miesięcy. Płynęła na tyle długo, żeby doświadczyć wszystkich ich odmian na przestrzeni długich lat. Ciekawa była, czy zmienią one swoje oblicze w przyszłości.

Autor: Gwiazdeczka

Dawno dawno temu – 50

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, dwa zagubione sny szukały swoich właścicieli. I chociaż jeszcze nigdzie nie było żadnych istot, one wiedziały, że do kogoś należą. Może przybyły tu z przyszłości i nie miały pojęcia, gdzie się teraz podziać?

Autor: Gwiazdeczka

Nitki babiego lata – 99

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Sierpień był dojrzałym miesiącem. Nie tak beztroskim jak maj, czy hałaśliwym jak lipiec. Nadchodził powoli i oddychał głęboko. Miał w sobie wiosnę i lato, i latem odchodził.

Autor: Gwiazdeczka

Lubię patrzeć na ludzi – 28

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a ja odgaduję, kim są, dokąd idą i o czym myślą. Wiele można wyczytać ze sposobu, w jaki się poruszają, w co są ubrani i co maluje się na ich twarzach. Można też się bardzo pomylić, oceniając ich przez pryzmat własnych doświadczeń i wyuczonych wzorów myślenia.

Autor: Gwiazdeczka

Roztańczona brzózka – 82

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu brzózka zgłodniała i postanowiła zamówić sobie gorącą pizzę z pieczarkami i salami. Zadzwoniła więc do pizzerii i, nie przyznając się do tego, że jest drzewem, zamówiła posiłek.

Autor: Gwiazdeczka

Nitki babiego lata – 98

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Z takiego opisu mógłby z powodzeniem powstać klasyczny landszaft, a jednak tak właśnie czarował sierpień. Był rzeczywisty i nieupiększony.

Autor: Gwiazdeczka

Nitki babiego lata – 97

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Taką scenerię musiał stworzyć prawdziwy mistrz nastroju. Ktoś, kto się znał na estetyce i miał wrażliwość dziecka.

Autor: Gwiazdeczka