Na ekranie – 68

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Uprasza się osoby nieupoważnione do nieczytania tego napisu pod groźbą jego zniknięcia. Lista tych osób znajduje się poniżej”.

Autor: Gwiazdeczka

Księga zaklęć – 16

Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom. Bardzo tęskniła za swoim wybawcą. Poznała już tak wielu ludzi, za każdym razem mając nadzieję, że to ten jedyny. Nauczyła się być cierpliwa. Z godnością odsłaniała swoje tajemnicze wnętrze. Zaakceptowała swój los, bo wiedziała, że warto czekać. Pełna nadziei i wiary, była szczęśliwa na myśl o zbliżającym się spotkaniu z godnym partnerem.

Autor: Gwiazdeczka

Na ekranie – 67

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Chciałobym dużo powiedzieć, ale nie potrafię mówić ani pisać. Gdybym potrafiło, to napisałobym, że jedynie Miłość się liczy i postawiłobym kropkę”.

Autor: Gwiazdeczka

Na ekranie – 66

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Wszystko jest fikcją. Tylko ja istnieję naprawdę”. Następnie urządzenie przybrało postać ogromnego ptaka z przeraźliwymi szponami, który nieoczekiwanie wyfrunął przez otwarte okno.

Autor: Gwiazdeczka

Lubię patrzeć na ludzi – 34

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a najzabawniej jest, kiedy nagle zaczyna padać i wszyscy jak małe mrówki zaczynają biegać w różne strony, aby schronić się przed deszczem. Zrobiłabym pewnie to samo, gdybym nie patrzyła na nich przez okno, siedząc w wygodnym fotelu.

Autor: Gwiazdeczka

Księga zaklęć – 11

Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom. Każdy chciał korzystać z mocy jej zaklęć. Byli tacy, którzy nerwowo przewracali karty księgi i łapczywie odczytywali zaklęcia. Nic z tego. Nie dla nich została stworzona. Czasem ktoś uważnie czytał zapisane stronice, jednak nic nie rozumiał. Ona wiedziała, że wkrótce znajdzie ją wybrany i wszystko się dopełni.

Autor: Gwiazdeczka

Na ekranie – 65

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Chcę się stąd wydostać”. Podpisano: „Mózg komputera”.

Niestety nie było nikogo, kto mógłby zobaczyć, co wyświetliło się na ekranie. Pokój był pusty, więc nadawca, kimkolwiek lub czymkolwiek był, musiał poczekać, aż ktoś przeczyta jego słowa.

Autor: Gwiazdeczka

Na ekranie – 64

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Ratunku, pomocy, kto żyw, niech tu wskoczy!”. Przedziwny napis. Nie wiem, czy potraktowałabym go poważnie. Wiem jednak, że nie mogłabym go zignorować.

Autor: Gwiazdeczka

Na ekranie – 63

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Raz, dwa, trzy, znikasz ty!”.

Intrygująca zabawa z komputerem. Tylko w jaki sposób zniknąć, będąc człowiekiem? Może porzucić gonitwę myśli, wziąć głęboki oddech i po prostu być obecnym w sobie, a niewidzialnym dla świata.

Autor: Gwiazdeczka

Księga zaklęć – 6

Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom. Czasem płatała im figle i niespodziewanie się zamykała. Najczęściej wtedy, gdy uznała, że nie na tę osobę czekała. Miała tak wielką moc dlatego, że ważne było, aby nie wpadła w niepowołane ręce.

Autor: Gwiazdeczka