Mróz malował – 70

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz, a biały świat wydaje się tak ciepły i bezpieczny, jak siedzenie w miękkim fotelu przy rozpalonym kominku. Czy tak faktycznie jest, można przekonać się, wychodząc z domu.

Autor: Gwiazdeczka

Była malutka – 92

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć na co dzień była bardzo pracowitą osóbką. Zwykle dwoiła się i troiła, aby zaspokoić wszystkie, nawet wyjątkowo wyszukane, potrzeby członków jej rodziny. Dziś jednak obudziła się jakby odmieniona. Jej ciałko odprężyło się i przejęło ster nad jej pragnieniami.

Autor: Gwiazdeczka

Mróz malował – 69

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz. Tu, na samym środku drogi, stał stół, a zgromadzone przy nim postacie przygotowywały herbatkę. Biały Królik, ktoś tam, ktoś tam i Alicja. W krainie czarów rzecz jasna.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 24

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał bardzo szybko dorosnąć. Myślał, że jak będzie dorosły, to będzie mógł robić wszystko, co tylko zechce. Miał kilku przyjaciół, z którymi dobrze się rozumiał i miło spędzał czas. Chłopcy raz w tygodniu sprawdzali swój wzrost, stojąc zawsze pod tym samym drzewem i nanosząc na nim znaki. Sprawiało im ogromną radość, kiedy znaczki powoli pięły się na pniu drzewa. Biegali szczęśliwi po lesie, czując, że powoli stają się dorośli.

Autor: Gwiazdeczka

Mróz malował – 68

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz. Zmoknięta do suchej nitki dziewczyna stała pod oknem i błagalnym wzrokiem prosiła, by ją wpuścić do środka. Twierdziła na dodatek, że jest prawdziwą księżniczką. Chociaż szczerze mówiąc, bardziej dziwne było to, dlaczego była przemoknięta. Na dworze przecież ściskał mróz, a z jej ubrania kapała woda.

Autor: Gwiazdeczka

Była malutka – 90

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć właściwie nie obchodziło jej, co się poza nią dzieje. Była przecież pępkiem świata. Nonszalancko podchodziła do otoczenia, wyraźnie pokazując rodzaj łaski, której dostępował każdy, na kogo padł jej królewski wzrok.

Autor: Gwiazdeczka

Mróz malował – 67

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz. W zapadającym z wolna zmroku widać sylwetkę świeżo ulepionego bałwana. Uroczy Olaf tylko czeka, aż skończy się dzień i pod osłoną nocy zatańczy z radości, że dzisiaj narodził się przy pomocy kilku małych dziecięcych rączek.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 19

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał zostać astronautą. Marzył o tym, by podróżować po kosmosie i znaleźć jakąś planetę, na której żyją ludzie. Fascynował go bezmiar przestrzeni kosmicznej i tyle tajemnic, które kryła. Słyszał o czarnych dziurach i nie mógł pojąć ich istnienia Często śnił o tym, że odkrył miejsce, w którym żyły istoty podobne do ludzi. Dzisiaj, kiedy patrzył na rozkoszne źrebaki, był wdzięczny, że żyje na Ziemi i może obserwować te beztroskie stworzenia.

Autor: Gwiazdeczka