Złota Rybka wolno płynęła – 6

Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie jej rybie oczy znieruchomiały. Prawdopodobnie dostrzegła coś, czego wypatrywała. Zatrzymała się w miejscu, udając nieżywą. Wtem błyskawicznie otworzyła pyszczek i coś połknęła. Chyba upolowała jakiś smaczny kąsek, bo zdawała się być zadowolona.

Autor: Gwiazdeczka

Turkot kołowrotka – 42

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która miała niezwykłą właściwość prostowania nawet najbardziej zapętlonych spraw. Z lekkością rozwiązywała supełki i z spokojnie podążała naprzód.

Autor: Gwiazdeczka

Zakurzony samochód – 27

Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator mógł zobaczyć nietuzinkowe tablice rejestracyjne auta. Wzrok mogły przykuć przedziwne znaki na nich umieszczone. Możliwe, że były to cyfry oraz litery, jednak nie przypominały żadnego znanego ludziom języka. Pytanie, skąd pochodziło auto i do kogo należało, mocno frapowało pewnego młodzieńca, który na próżno usiłował rozszyfrować tajemniczy napis.

Doskonale znał się na skrótach tablic samochodów z całego świata. Czegoś takiego jednak nigdy wcześniej nie widział. Postanowił zaczekać na właściciela pojazdu i dowiedzieć się, kim jest i skąd przyjechał.

Autor: Gwiazdeczka

Zakurzony samochód – 23

Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator dostrzegł, że w środku siedzą zapłakane dzieci. Nikt, poza nim, nie zwracał uwagi na przeciętny, pokryty kurzem samochód. Na szczęście on, nazywany przez najbliższych nadwrażliwcem i szczególantem, od razu zauważył dwoje maluchów, które wyraźnie potrzebowały pomocy. Auto było zamknięte, a na zewnątrz był potworny upał. Wyglądało na to, że te biedactwa siedzą w środku dość długo. Mężczyzna natychmiast zareagował. Początkowo chciał wzywać pomoc, ale szybko zorientował się, że nie ma chwili do stracenia. Złapał spory kamień, owinął go własną koszulą i z całej siły uderzył w okno samochodu. Otworzył drzwi od środka i wydobył omdlewające dzieci z nagrzanego jak piec samochodu.

Autor: Gwiazdeczka

Księga zaklęć – 44

Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom. „Czary Mary, Diabeł Stary…” przypominało się księdze, jak mówiła do niej jej babcia. Mimo tego, że miała potężną moc, czasem strach zdawał się być dla niej silniejszy, dlatego tęsknie czekała na swojego Czytelnika, bo wiedziała, że oboje dopełnią się, a wtedy cały strach zniknie, a oni spokojnie wypełnią swoje zadanie.

Autor: Gwiazdeczka

Zakurzony samochód – 20

Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator wiedział, że to super bryka. Większość ludzi nie miała o tym pojęcia i beznamiętnie mijała zaparkowane auto.

Pewien mężczyzn przystanął obok i zorientował się, jaki to wóz. Stał dłuższą chwilę i pochłaniał wzrokiem każdy jego detal. Przechodnie uśmiechali się pod nosem, widząc gościa, który gapi się jak sroka w gnat na jakiegoś gruchota. Ten nic sobie z tego nie robił i delektował się swoim odkryciem.

Autor: Gwiazdeczka

Turkot kołowrotka – 38

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która składała się z bardzo wielu cieniutkich, ściśle ze sobą powiązanych włókien. Skręcone razem wyglądały jak jedność. Tak naprawdę były splotem mnóstwa życiowych wątków i wspólnie tworzyły niezwykłą nić życia.

Autor: Gwiazdeczka

Zakurzony samochód – 14

Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator nie dał się nabrać na pozory. Auto było wyjątkowe. Wyśmienity rocznik, od wielu lat już nieprodukowany, utrzymany w idealnym stanie. Trochę kurzu nie mogło zwieść prawdziwego konesera samochodów.

Autor: Gwiazdeczka

Turkot kołowrotka – 35

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która była zakochana w kołowrotku. Podziwiała jego wytrzymałość i silną wolę, z jaką ją tworzył. Pomimo wielu niedogodności codziennie wprawiał się w ruch, tworząc niekończącą się opowieść.

Skupiony na tworzeniu, chyba nie zdawał sobie sprawy, jak bardzo jest podziwiany. Jednak może któregoś dnia nić wyzna mu swoje uczucia, a on je odwzajemni.

Autor: Gwiazdeczka