Była malutka – 96

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć nareszcie jej przyjaciółka dała znak życia i teraz już sama nie wiedziała, czy dalej się rozglądać, i do tego leniwie, czy zareagować na sygnał od dawno nie widzianej koleżanki.

Autor: Gwiazdeczka

Szczęście matki – 6

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach dostrzec było można zaciekawienie. Zobaczyło kilka matek, którym go zabrakło. Wcześniej sądziło, że nie jest to możliwe. Zastanawiało się, co zrobić, żeby im pomóc. Postanowiło przechadzać się między nimi, delikatnie muskając ich głowy. Wiedziało, że jak sobie o nim przypomną, to będą naprawdę szczęśliwe.

Autor: Gwiazdeczka

Na dnie szuflady – 80

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. Znalazła je mama w starej komodzie, w swojej sypialni.

Dom należał kiedyś do zmarłej przed laty starszej, eleganckiej kobiety. Kiedy mama z córką wprowadziły się do niego, był opróżniony z większości rzeczy.

Odkrycie tych kilku przedmiotów mocno zaintrygowało nową właścicielkę domu. Widać było, że starannie przechowywane musiały wiele znaczyć dla kogoś, kto je tu ukrył. Kobieta pokazała znalezisko dziewczynce i wspólnie doszły do wniosku, żeby na razie zostawić je tam, gdzie jest. Zamknęły szufladę i puściły wodze fantazji, wyobrażając sobie, co może być w listach i z czym wiążą się pozostałe przedmioty.

Autor: Gwiazdeczka

Była malutka – 95

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła. Choć wiedziała, że lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu, to jednak wolała patrzeć na gołębia. Wróbla w garści nigdy nie miała i wcale nie miała ochoty mieć. Lepiej jak sobie fruwa z koleżkami, wesoło podśpiewując.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 30

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał zwiedzić cały świat. W pierwszą podróż wybrał się ze swoim przyjacielem. Postanowili stopem przejechać całą Europę. Nie mieli pieniędzy, więc w każdym kolejnym miejscu, do którego dotarli, chwytali się dorywczej pracy. W ten sposób zrealizowali swój plan i do dziś wspominają tę niezwykłą podróż i masę wspomnień, które dzięki niej mają.

Autor: Gwiazdeczka

Była malutka – 94

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć gdyby mi ktoś o tym opowiadał, z pewnością nie uwierzyłabym w ani jedno słowo. Sama jednak widziałam ją rozglądającą się leniwie dookoła i zaczynam zastanawiać się, czy mi się to czasem nie przyśniło.

Autor: Gwiazdeczka

Szczęście matki – 2

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach pojawiło się zdziwienie. Poczuło, że im bardziej oddala się od matki, tym bardziej nieswojo się czuje. Zrozumiało, że nie ma co rozglądać się na boki, tylko być z nią na zawsze.

Autor: Gwiazdeczka

Na dnie szuflady – 79

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. I leżałyby sobie pewnie spokojnie jeszcze długo, gdyby nie pewien mały urwis, który odkrył te skarby i powyjmował je wszystkie z szuflady. Na szczęście babcia, do której należały, nie gniewała się wcale i postanowiła opowiedzieć wnuczkowi historię paczuszki listów, białego kamyczka, bukiecika suszonych fiołków i starej pożółkłej fotografii.

Autor: Gwiazdeczka

Mróz malował – 71

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz. Tutaj czarowne zimowe wróżki dwoją się i troją, aby jeszcze piękniej udekorować mroźną przestrzeń i odciążyć nieco od obowiązków Maga Mroza – ich szefa.

Autor: Gwiazdeczka

Była malutka – 93

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć było to dawno, dawno temu i tak daleko, że dalej się nie da, i w takim miejscu, którego nie ma i nigdy nie było. Jednak ona, taka malutka, a może jednak ogromna, siedziała sobie jak gdyby nigdy nic i zupełnie nie przejmowała się tym, że nie istnieje naprawdę.

Autor: Gwiazdeczka