Szczęście matki – 26

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach rozbłysła świadomość, jak ważne jest w jej życiu. Czasem przybiera różne formy, czasem szczęścia nie przypomina. Mimo tego jest i zawsze będzie z nią, nawet jeśli nie będzie tego jeszcze w pełni świadome.

Autor: Gwiazdeczka

Delikatna mgiełka – 84

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły cichutko wylądował szybowiec. Miękko opadł na łąkę, znikając w oparach mgły. Skowronek przestał śpiewać i z uwagą przyglądał się zdarzeniu. Czy szybowiec wylądował tu przypadkowo? Czy coś przykuło jego uwagę? Czy po prostu wcześniej już obrał sobie za metę to miejsce? A może są to tylko wyobrażenia skowronka?

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 40

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał być czarodziejem. Marzył o magicznej różdżce, dzięki której wszystko stałoby się możliwe. Wyobrażał sobie, jak zmienia świat na lepsze, dzięki urzeczywistnianiu swoich marzeń o jej mocy. Dotykał nią serc ludzi, którzy tego potrzebowali i napełniał je miłością. Dotykał głów, aby pojawiały się w nich jasne i czyste myśli. Leczył rany i różne niedostatki. Świat zdrowiał i piękniał, a on był szczęśliwy.

Autor: Gwiazdeczka

Delikatna mgiełka – 83

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły siedział duży rudy kot i podziwiał ptasiego śpiewaka. Normalnie pewnie by spał, ale obudziła go ta muzyka i, sam się sobie dziwiąc, słuchał jej jak zaczarowany. Pomyślał, że jako kot powinien pewnie polować na skowronki, a nie podziwiać jego trele. Dobrze, że nie widzą go inne koty. Uznał, że ponieważ jest miło i przyjemnie, to pytaniem o polowanie na skowronki na razie nie będzie zawracał sobie głowy.

Autor: Gwiazdeczka

Na dnie szuflady – 84

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. Pokój, w którym znajdowała się komoda z szufladami, był bardzo stary i nikt od dawien dawna tu nie zaglądał. Wszystko wyglądało, jakby ktoś przed chwilą siedział w bujanym fotelu i po prostu wyszedł na chwilę. Koronkowa chusta zarzucona na łóżko i wgłębienie w pościeli sprawiały wrażenie, jakby czas stanął tu w miejscu. I chociaż minął szmat czasu, od kiedy ktoś tu mieszkał, zaklęty pokój żył swoim życiem.

Autor: Gwiazdeczka

Delikatna mgiełka – 82

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły można było odnaleźć spokój i harmonię. Skowronek codziennie rano śpiewem witał wschodzące słońce. Rzeka płynęła gładko, zawsze w tym samym kierunku, a łąki otulała urocza mgła.

Autor: Gwiazdeczka

Szczęście matki – 20

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach pojawiło się pytanie: „czy jak siedzę, to jestem takim samym Szczęściem matki, jak kiedy chodzę?”. Kiedy tak myślało, do pokoju weszła mama, przytuliła się do niego, szepcząc czule: „zawsze i wszędzie jesteś moim Szczęściem”.

Autor: Gwiazdeczka

Delikatna mgiełka – 81

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły przychodziły do głowy najlepsze pomysły. Tak to się właśnie działo i trudno było powiedzieć dlaczego. Może urok tego miejsca, może śpiew skowronka to sprawiały. Tak czy inaczej, wiedzieli o tym wszyscy i chętnie przybywali tu, kiedy potrzebowali natchnienia. Potem wracali do domów odmienieni i uśmiechnięci i z pełnym zapałem przystępowali do realizacji najśmielszych marzeń.

Autor: Gwiazdeczka

Na dnie szuflady – 83

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. „Kto mi powkładał tu te śmieci?” – pomyślała starsza pani, zaglądając do szuflady. „Teraz będę musiała przeczytać te listy, żeby wiedzieć, do kogo to wszystko należy”. Kiedy jednak zaczęła przyglądać się postaci na fotografii, ta wydała się jej znajoma. Otworzyła pierwszy list i ze zdumieniem odkryła, że adresowany jest do niej. Uświadomiła sobie, że sama ułożyła wszystkie te rzeczy w szufladzie. Uśmiechnęła się do siebie pod nosem i czule dotykała cennych pamiątek.

Autor: Gwiazdeczka