Była sobie łąka – 88

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Mieszkała w nim babcia Jadzia, która była najmilszą babcią w okolicy. Wprawdzie nie miała swoich wnucząt, jednak wszystkie dzieci ją kochały i traktowały jak własną babcię. Zawsze mogły do niej przyjść, zjeść coś smacznego i porozmawiać. Babunia Jadzia była mądrą kobietą i chętnie udzielała rad maluchom, kiedy o nie prosiły. Dzieci czasem pomagały jej w drobnych pracach domowych, ponieważ była już starszą panią i pomoc była jej bardzo potrzebna.

Autor: Gwiazdeczka

Młody źrebak – 8

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś dorośnie. Marzył o tym, aby jakaś miła dziewczynka się nim zaopiekowała. Chciał mieć taką ludzką przyjaciółkę. Jego mama też taką miała. Teraz już jest dorosła. Źrebak chciał tak samo. Czekał cierpliwie, aż to się stanie, bo mama powiedziała mu, że tutaj każdy konik prędzej czy później znajduje swojego ludzkiego przyjaciela.

Autor: Gwiazdeczka

Na dnie szuflady – 88

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. Nikt nie wiedział. Do kogo należały. Każdy mógł sobie wyobrazić ich historię i znaczenie. Nikt również nie odważył się przeczytać listów, gdyż przewiązująca je wyblakła różowa wstążeczka zdawała się prosić, aby ją uszanowano.

Autor: Gwiazdeczka

Była sobie łąka – 87

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Domek wyglądał naprawdę uroczo i każdy, kto go zobaczył, był nim zachwycony. Łąka, na której stał, była pełna różnokolorowych kwiatów, a las chronił to miejsce swoimi dorodnymi drzewami, niczym mur chroniący zamek.

Autor: Gwiazdeczka

Szelest liści – 31

Szelest liści brzmiał jak najpiękniejsza muzyka. Wydawało się, że porozumiewają się one ze sobą i wymieniają codziennymi ploteczkami. W pewnej chwili zauważyły, że tuż obok nich pojawiły się małe pączuszki, które po jednej ciepłej nocy przemieniły się w piękne białe kwiatki.

Liście były zachwycone. Pochłonięte do tej pory rozmową, teraz zamilkły i w ciszy podziwiały nowych sąsiadów. Kwiatki były takie radosne i beztroskie.

Po jakimś czasie zaprzyjaźniły się z liśćmi i wspólnie rozprawiały o cudzie istnienia.

Autor: Gwiazdeczka

Była sobie łąka – 86

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. W domku mieszkał miś i właśnie piekł ciasteczka maślane, ponieważ zaprosił do siebie leśnych przyjaciół. Miś bardzo lubił słodkości i wiedział, że jego znajomi również. Postanowił więc upiec bardzo dużo ciasteczek, aby każdy mógł najeść się do syta. Był bardzo towarzyski i lubiany. Często więc przyjmował gości. Po spotkaniu pakował w śliczne pudełeczka to, co zostało do jedzenia, przyjaciołom. W ten sposób po powrocie do domu mogli cieszyć się smakiem pyszności i wspominać wspólnie spędzone miłe chwile.

Autor: Gwiazdeczka

Na dnie szuflady – 87

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. To wszystko znalazł mały ciekawski piesek i głośnym szczekaniem obwieścił swoim właścicielom to znalezisko. Był z siebie bardzo zadowolony, bo przeczuwał, że przedmioty te są niezwykłe, ponieważ tak niesamowicie pachną. Nie śmiał ich ruszyć do czasu nadejścia swojej pani, więc machał swoim małym ogonkiem i kręcił się w kółko.

Autor: Gwiazdeczka

Była sobie łąka – 85

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. W środku było czyściutko i schludnie. Mieszkały tu trzy makowe panienki i bardzo dbały o swój uroczy domek. Każda z nich miała swoje obowiązki i sumiennie się z nich wywiązywała. Dzięki temu chatka była zadbana i przyjemnie było spędzać w niej wolne chwile. Dziewczynki były zgodne i wesołe. Lubiły gry planszowe i rozwiązywanie zagadek. Zagadki polegały na tym, że jedna z nich opisywała jakiś przedmiot, rzecz, zwierzątko, albo nawet coś bardziej nieokreślonego, a pozostałe miały odgadnąć, co to jest. Zabawy było przy tym co niemiara.

Autor: Gwiazdeczka

Młody źrebak – 2

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś też będzie takiem koniem, a wtedy będzie galopował jeszcze szybciej niż one teraz i będzie miał jeszcze piękniejszą grzywę, żeby powiewać nią na wietrze. Przeszkody natomiast będą jeszcze wyższe i on z jeszcze większą lekkością je pokona. Z taką niezachwianą pewnością młody źrebak truchtał po łące ile sił w nogach, aby stać się tak niezwykłym koniem.

Autor: Gwiazdeczka

Była sobie łąka – 84

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Zdawała się zapraszać, żeby zajrzeć do środka. Filuternie marszczyła swoje muślinowe fałdki, tańcząc w rytm lekkiego wiatru. Wesoło falowała i była bardzo zadowolona, że może ozdabiać okno takiego ślicznego domku z czerwonym dachem. Była świeżo wyprana i dumnie prężyła się niczym biały żagiel. Na pewno ktoś ją w końcu zauważy i wejdzie do środka.

Autor: Gwiazdeczka