Młody źrebak – 18

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś one też były źrebakami i tak samo jak on truchtały po łące. Trudno mu było w to uwierzyć, patrząc, jakie są dorosłe i silne. Wyobrażał sobie, jak brykają z nim jako źrebaki i razem wspólnie świetnie się bawią. Potem pomyślał, że jednak lepiej będzie stać się dorosłym koniem i galopować z rozwianą grzywą, tak jak one teraz. Z lekkością pokonywać przeszkody i dawać nadzieję młodym źrebakom, że one też takie się staną.

Autor: Gwiazdeczka

Była sobie łąka – 92

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Na dachu bociany zbudowały gniazdo dla swoich młodych. Wszystko wyglądało jak z obrazka w pięknym albumie. Bajkowe miejsce, prawie nierealne, a jednak prawdziwe. Bocian patrzył z góry i klekotał, potwierdzając, że wszystko to naprawdę istnieje.

Autor: Gwiazdeczka

Szelest liści – 36

Szelest liści brzmiał jak najpiękniejsza muzyka. Wydawało się, że porozumiewają się one ze sobą i wymieniają codziennymi ploteczkami. W pewnej chwili wymyśliły nową zabawę. Każdy z nich miał opowiedzieć, co pamięta jako pierwsze, odkąd pojawił się na świecie.

Ich wspomnienia były przezabawne. Jeden z liści opowiedział, że kiedy się obudził, myślał że jest jedyny na całym drzewie. Inny twierdził, że zobaczył wiele innych liści i trochę się przestraszył. Kolejny, że czuł się szczęśliwy, kiedy odkrył, kim jest i w jak pięknym towarzystwie przyszło mu się urodzić.

Autor: Gwiazdeczka

Była sobie łąka – 91

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Taki śliczny domek, ale na pustej łące i przy ciemnym lesie… Kto chciałby tu mieszkać? Zimą pewnie cała łąka pokryta jest śniegiem i nie da się z niego wyjść. Z lasu, jak znam życie, wychodzą wilki w nocy i wyją, i nie da się zasnąć. Podczas burzy strach, że w domek uderzy piorun.

Chociaż w sumie trzeba przyznać, że fajny jest ten domek.

Autor: Gwiazdeczka

Młody źrebak – 13

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś będzie dorosły i tak jak jego dorośli końscy przyjaciele weźmie udział w wyścigach. Nie mógł się tego doczekać, bo opowieści o nich wprawiały go w zachwyt. Wyobrażał sobie, jak mknie niczym błyskawica po torze i jako pierwszy dociera do mety. Dla takiego marzenia warto truchtać po łące i słuchać starszych.

Autor: : Gwiazdeczka

Była sobie łąka – 90

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. W środku było pełno zabawek i gier komputerowych. Jak w najlepszym sklepie z zabawkami. Wszystko było nowe i można było wszystkim bawić się, i do tego za darmo. Trzeba było tylko przyjść z kolegami, powiedzieć hasło i wtedy można było wejść do środka. Hasło znał tylko jeden z chłopców i mógł zabierać tam kolegów. A nawet jakby je zapomniał, to nie musiał się martwić, bo wcześniej powiedział je w tajemnicy najlepszemu przyjacielowi, a on je zapamiętał.

Autor: Gwiazdeczka

Była sobie łąka – 89

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Wszystko wyglądało sielsko-anielsko, a w domku mieszkał potwór. Był zły i zielony. Głośno warczał pod nosem i chrapał w nocy. Miał długie, ostre pazury i pokryty był łuską na całym ciele. Nie wiadomo, jakim cudem taki potwór mógł mieszkać w ślicznym domku. A tak naprawdę to on był dobry i wcale tak źle nie wyglądał. Nawet przyjaźnił się z małym chłopcem i był bardzo fajnym kolegą.

Autor: Gwiazdeczka