Młody źrebak – 27

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś stanie się taki jak one i będzie uczył wszystkiego młode źrebaki. Przyglądał się więc im uważnie, żeby zapamiętać każdy ich ruch. Najpierw sam musi się uczyć, aby w przyszłości móc całą swoją wiedzę przekazać młodemu pokoleniu.

Był bardzo sumiennym konikiem i cieszył się, że ma takich mądrych i silnych rodziców.

Autor: Gwiazdeczka

Poranek obudził się – 79

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i ze zdziwieniem odkrył, że słońce jest dużo wyżej niż zwykle, kiedy się budził. „Ach, trudno” – pomyślał – „nawet ja potrzebuję czasem sobie zaspać”. Mlasnął przy tym smacznie i wstał, aby napić się porannej, aromatycznej kawy.

Autor: Gwiazdeczka

Młody źrebak – 24

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś dawno temu nie było tak fajnie. Opowiadał mu o tym dziadek, a dziadek był bardzo mądry i dużo w życiu widział i wiele przeżył. Mówił, że konie wtedy nie miały takiej pięknej łąki i nie mogły sobie swobodnie po niej hasać. Ich grzywy nie były zadbane, a one nie miały siły pokonywać przeszkód. Źrebak cieszył się, że teraz jest lepiej i doceniał swoje beztroskie życie.

Autor: Gwiazdeczka

Szelest liści – 40

Szelest liści brzmiał jak najpiękniejsza muzyka. Wydawało się, że porozumiewają się one ze sobą i wymieniają codziennymi ploteczkami. W pewnej chwili na ławce pod drzewem usiadły dwie miłe staruszki. Zaczęły wspominać wspólne przygody z lat młodzieńczych. Liście przestały szeleścić i wsłuchiwały się w opowieści starszych pań. Pomyślały, jakie to musi być ekscytujące, być człowiekiem i móc przeżyć tyle wspaniałych przygód. Opowiadane historie otulały liście i zostały z nimi już na zawsze.

Autor: Gwiazdeczka