Morskie fale – 76

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży dwie truskawki prowadziły żywą rozmowę, zastanawiając się, w jaki sposób się tu znalazły i jak wrócą do domu. Mimo tego zdezorientowania podobało im się na pięknej wyspie i postanowiły zostać tu na dłużej.

Autor: Gwiazdeczka

Księżyc wyszedł zza chmur – 69

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Był to wysoki, postawny mężczyzna, w długim, czarnym skórzanym płaszczu. Włosy, zalizane do tyłu, połyskiwały w świetle księżyca. Trzymał w dłoniach bat, a na nogach miał czarne buty, z których przebijały czerwone jak krew szpony.

Autor: Gwiazdeczka

Księżyc wyszedł zza chmur – 68

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Sylwetka tajemniczej postaci do złudzenia przypominała niedźwiedzia i wzbudziła postrach wśród mieszkańców zamku. Faktycznie był to niedźwiedź, lub prawie był, ponieważ był to człowiek w niedźwiedzim przebraniu, który zabłąkał się po festynie i nie mógł znaleźć drogi do domu.

Autor: Gwiazdeczka

Morskie fale – 75

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży, gdy położysz się na wznak i patrzysz w niebo, możesz poczuć się jak w przestrzeni kosmicznej. Nagle ziemia z niebem stanowi jedno, a maleńki człowiek jest łącznikiem między nimi.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 7

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem pomidor odezwał się pomidorowym głosem i zapytał paprykę, czy czasem go nie ugryzie. Zawstydzona papryka zapewniła, że chciała tylko go powąchać, ponieważ uwielbia zapach dojrzałych pomidorów. Musiała się z tym ukrywać, ponieważ jej paprykowa rodzina nie byłaby zadowolona z tego faktu, gdyż solidarnie uznaje za najpiękniejszy zapach świata zapach dojrzałej papryki. Pomidor zapewnił, że nie zdradzi jej sekretu i pozwolił napawać się swoim zapachem.

Autor: Gwiazdeczka

Księżyc wyszedł zza chmur – 67

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Nie pierwszy raz się tu pokazała. Ludzie opowiadali o dziwnej zjawie, która nocą straszy w zamku. Nikt jednak nie miał odwagi przekonać się, kim jest naprawdę ów nocny człowiek.

Autor: Gwiazdeczka

Dawno dawno temu – 31

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, cztery zielone słonie zawiązywały sobie kokardki na ogonach. Bardzo się lubiły i były nierozłączne. Chodziły razem, z dumą prezentując zawiązane kokardy. Słonie były ogromne, i kiedy tak spacerowały, powolutku rozciągały wszechświat, aż urósł do niewyobrażalnych rozmiarów.

Autor: Gwiazdeczka

Księżyc wyszedł zza chmur – 66

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Rzucała potężny, złowrogi cień, mrożący krew w żyłach. Jego kształt był niewyraźny i zmieniał się co chwilę. Przywodził na myśl najstraszniejsze horrory. Kiedy jednak podeszło się bliżej, okazało się, że to Antek, syn dozorcy, bawił się w zamkowego ducha.

Autor: Gwiazdeczka

Morskie fale – 74

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży co noc odbywało się coś na kształt uroczystej ceremonii, której głównym bohaterem był Ocean. Kiedy wszystko było gotowe, on zaczynał szumieć w anielski sposób i z każdej strony wyspy dało się słyszeć jego magiczne fale. Każdy, kto uczestniczył w tej celebracji, a nie wiadomo, czy komukolwiek było to dane, mógł poczuć się jak cząstka kosmosu, wirować przy melodii głębokiej wody i bez grawitacji przemierzać galaktyczną przestrzeń, będąc jednocześnie na rajskiej wyspie.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 2

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem pomidor zaskoczony zachowaniem papryki zerwał się z krzaczka i upadł na ziemię. Zakręciło mu się w głowie i na chwilę stracił orientację. Kiedy doszedł do siebie, zobaczył paprykę, która siedziała tuż obok i dalej przyglądała się warzywnemu koledze. Tym razem z niepokojem patrzyła, czy jest zdrowy i cały po takim upadku.

Autor: Gwiazdeczka