Nitki babiego lata – 91

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki…

Nadchodził wrzesień, czy tego chciał czy nie, bo taka już była kolej rzeczy. Dzieci powoli szykowały się do szkoły, a ostatnie podmuchy ciepłego letniego powietrza powoli znikały.

Autor: Gwiazdeczka

Roztańczona brzózka – 79

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu brzózka tańczyła tak długo i intensywnie, że korzenie puściły ziemię i wiatr uniósł niezwykłą tancerkę wysoko ponad chmury. Ach, jakże była szczęśliwa, patrząc na puszyste obłoki, które leniwie płynęły pod nią.

Autor: Gwiazdeczka

Lubię patrzeć na ludzi – 8

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a możliwe że oni też patrzą na mnie, kiedy nie zdaję sobie z tego sprawy. Ciekawe, co o mnie wtedy myślą. Mnie czasem trudno jest ogarnąć, że każdy w nich ma swoją niepowtarzalną historię, a ludzi jest tak wielu na świecie, że historie te nigdy się nie kończą.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 32

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem cytrynowe drzewko, wzrastające tuż obok, szepnęło papryce, żeby uważała na pomidory, ponieważ wyrastają w innej glebie i mogą mieć niecne zamiary.

Papryczka nie znała słowa „niecne” i powąchała pomidora. Nigdy tego nie żałowała, ponieważ jego zapach był dla niej jednym z najwspanialszych, jakich życiu doznała.

Autor: Gwiazdeczka

Roztańczona brzózka – 78

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu brzózka postanowiła wybrać się na spacer do lasu, bo miała już dość samotnego tańca pośrodku pustej polany. Była pełna obaw, ale pragnienie przeżycia czegoś nowego było silniejsze, więc ruszyła na spotkanie z nieznanym.

Autor: Gwiazdeczka

Roztańczona brzózka – 77

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu drzewo z lasu zaciekawiło się brzózką. Obserwowało ją od dawna i było pełne podziwu dla jej wdzięcznego tańca. Stojąc w ciemnym lesie pośród wielu innych nieruchomych drzew, patrzyło na brzózkę jak na zjawiskową wróżkę i marzyło o tym, żeby kiedyś do niej dołączyć.

Autor: Gwiazdeczka

Lubię patrzeć na ludzi – 4

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a ja spokojnie mogę się im przyglądać. Są bardzo różni, ale myślę, że gdzieś głęboko bardzo do siebie podobni. Pochłonięci tysiącami obowiązków, borykający się z wieloma problemami. Wszyscy potrzebują miłości i często całe życie jej szukają.

Autor: Gwiazdeczka

Morskie fale – 81

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży biło źródełko z najczystszą na świecie wodą. Miała ona osobliwą właściwość, że po napiciu się choćby łyczka, człowiek stawał się spokojny, a wszystkie zawiłości, które dręczyły jego głowę, prostowały się i odtąd wiedział, co robić, aby być szczęśliwym.

Autor: Gwiazdeczka

Roztańczona brzózka – 76

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu przy drzewie usiadł ślimak dźwigający na sobie swój piękny muszlowy dom. Dużo czasu zajęło mu, aby tu dotrzeć. Był jednak zadowolony i, pomimo zmęczenia ślimaczą, drogą cieszył się, że jest świadkiem cudnego tańca roztańczonej brzózki.

Autor: Gwiazdeczka