Nitki babiego lata – 96

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Przyroda była nasycona słońcem, które tego lata było bardzo łaskawe i rozgrzewało wszystko, co tego potrzebowało. Wypasione słoneczniki uginające się pod ciężarem dorodnych pestek aż prosiły się, by je zerwać i schrupać.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 39

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem niespodziewanie zasnęła z powodu nadmiaru oczekiwań i przyśnił się jej niezwykły sen o przecierze pomidorowym. A kiedy się obudziła, wspólnie z pomidorem postanowili otworzyć restaurację pomidorowo-paprykową, gdzie każdy będzie mógł powąchać wszystkie produkty przed ich zastosowaniem, zanim trafią na jego talerz w postaci gotowego dania.

Autor: Gwiazdeczka

Nitki babiego lata – 95

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Tego roku nitki babiego lata były tak gęste, że można było wpaść w nie, niczym mucha w misternie utkaną przez pająka pajęczynę. Na szczęście człowiekowi było dużo prościej, niż musze, oswobodzić się z tych splotów.

Autor: Gwiazdeczka

Nitki babiego lata – 94

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki…

Długo byłoby pisać o urokach sierpnia. Nie wszyscy go lubili i takie mieli prawo. Sierpień nie przejmował się tym, że nie każdy docenia jego zalety, i trwał niezmiennie od lata do lata.

Autor: Gwiazdeczka

Lubię patrzeć na ludzi – 18

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a świat się kręci od wieków i od zawsze ludzie ogarniają swoje życie. Jedni lepiej, inni mniej udolnie. Niektórzy śpieszą się za bardzo, goniąc za czymś łapczywie. Są i tacy, którzy mozolnie brną przez kolejne dni i czasem nie zdążają odkryć, co jest dla nich ważne.

Autor: Gwiazdeczka

Nitki babiego lata – 93

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Było bosko, leniwie i czarująco. Chciałoby się zatrzymać czas i trwać w sierpniowej odsłonie. Dobrze było cieszyć się tą chwilą i wiedzieć, że w kolejnym roku powróci.

Autor: Gwiazdeczka

Nitki babiego lata – 92

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Babie lato miało plan, aby przedłużyć jakoś swoje snucie się. Zastanawiało się, jak to zrobić, gdyż zdawało sobie sprawę, że jego czas jest ograniczony przez nieuchronne nadejście jesieni.

Autor: Gwiazdeczka

Dawno dawno temu – 46

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, panowała zupełna cisza. Trudno było ją usłyszeć, a jednak istniała. Czy miała jakiś dźwięk? Czy mogła być ciszą w ciszy? I skoro nie było jeszcze żadnych innych odgłosów, skąd można było wiedzieć, czym ona była?

Autor: Gwiazdeczka