Młoda kobieta – 410

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do klubu kultury na comiesięczne spotkanie Klubu Anonimowych Księżniczek. Organizacja działała prężnie. Już w wielu miejscach miała swoje filie, własne pokoiki w domach kultury i innych instytucjach. Kwestią czasu było, kiedy zdobędzie własny biurowiec.

„Co za obciachowa nazwa” – pomyślała z niesmakiem młoda kobieta. Była zła na przyjaciółkę, że kazała jej zjawić się na tym spotkaniu. Potem złość ustąpiła wielkiemu zdziwieniu. Wśród zebranych zobaczyła wiele znanych postaci, które wcześniej wydawały się jej nieosiągalne. Kątem oka zobaczyła, jak przyjaciółka przygląda się jej z nieukrywanym triumfem. „W co ona gra?” – przelotnie zastanowiła się młoda kobieta. Uznała jednak, że zajmie się tym później, bo teraz warto jednak skupić się na spotkaniu i dyskusji. Chciała zrobić dobre wrażenie i musiała bardzo uważać, żeby nie wyjść na głupią gęś przy tylu znanych osobistościach.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 409

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do nowo otwartego klubu. Przejrzała jego ofertę i uznała, że skorzysta z kilku zajęć. Dyskretnie się rozejrzała i uśmiechnęła. Miała wrażenie, że była tu jedyną pełnej krwi księżniczką. Postanowiła, że będzie jednak zachowywała się, jakby była zwyczajną osobą. Uznała, że nazwa „Klub Anonimowych Księżniczek” mobilizuje, by przestała choć w tym miejscu korzystać z przywilejów należnych jej z racji urodzenia w królewsko-książęcej rodzinie.

Autor: Ewa Damentka

Stary człowiek – 25

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał mieć własną stadninę. Marzył o tym, by ujeżdżać brykające źrebaki. Myślał, że dzięki temu zaprzyjaźni się z nimi i staną się przyjaciółmi na całe życie.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 408

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do biura maklerskiego.

– Szefie, skąd wzięła się ta nowa nazwa naszej firmy? – zapytała zwierzchnika.

– To pomysł naszego działu marketingowego – usłyszała w odpowiedzi.

Popatrzyła zaskoczona. Szef, widząc jej zdumienie, wyjaśnił:

– Podobno ta nazwa ma nam przyciągnąć nowych klientów. Jak na razie ruchu nie ma, ale pożyjemy, zobaczymy…

Młoda kobieta wzięła się do pracy. Pod koniec dnia musiała przyznać, że nowa nazwa rzeczywiście zaciekawia przechodniów. Kilkanaście osób weszło do środka, żeby zapytać, jaka firma mieści się pod tak intrygującym szyldem. Kilkoro z nich zostało nawet nowymi klientami.

Kobieta po raz pierwszy pomyślała z uznaniem o swoich koleżankach i kolegach z działu marketingowego. Zdecydowała, że odtąd będzie uważniej słuchała ich zaleceń.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 407

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do agencji towarzyskiej, która przyjęła tak wdzięczną nazwę. Wcześniej rozglądała się na wszystkie strony, bo bała się, że zobaczy ją ktoś ze znajomych i nie uwierzy w zapewnienie, że ona tu tylko sprząta.

Autor: Ewa Damentka

Stary człowiek – 21

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał zwiedzać świat. Spakował swój dobytek do małego plecaczka i wyruszył w drogę. Szedł dobrą godzinę, gdy zabolały go nóżki. Usiadł przy drodze, otworzył plecaczek, bo chciał zjeść kanapkę i zobaczył, że jej tam nie ma. Zapomniał ją spakować. Rozpłakał się wtedy żałośnie. Zaskoczony poczuł, jak przytula go dziadkowe ramię i usłyszał pytanie, czemu płacze? Odpowiedział, że z głodu. Dziadek przytulił go jeszcze mocniej i dał kanapkę. Gdy malec się najadł, dziadek powiedział, by pamiętał, żeby bardziej starannie dobierać rzeczy, jeśli znowu zechce uciec z domu, by zwiedzać świat. „Skąd wiesz” – wyjąkał wnuk. „Sam to robiłem w twoim wieku” – odpowiedział śmiejący się dziadek. Gdy mały odpoczął, poszli jeszcze wspólnie zwiedzić kawałek świata, a następnie wrócili do domu.

Autor: Ewa Damentka

Zadowolona kobieta – 37

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie jej córka zaręczyła się. Dobrze wybrała, jej narzeczony był zdolny, zaradny, pracowity i wpatrzony w nią jak w obrazek. Miał zgodny charakter, podobnie jak jej córka Dziś powiedzieli jej o zaręczynach i planowanej dacie ślubu. Kobieta uśmiechnęła się na myśl, że zakochana córka znajdzie szczęście w swoim małżeństwie, a ona sama doczeka się wnuka, a może i całej gromadki wnucząt.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 406

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do przytulnego wnętrza. Z głośników sączyła się nastrojowa muzyka. Było parę stolików, ław, krzesła i wygodne fotele. Całość nie wyglądała na kawiarnię. „Ciekawe, co tu może być?” – pomyślała młoda kobieta i usiadła w kącie, przy małym stoliku. Chciała dyskretnie poobserwować otoczenie.

Autor: Ewa Damentka

Stary człowiek – 17

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał latać. Wyobrażał sobie, jak szybuje wysoko, a potem pikuje w dół, żeby tuż przy ziemi zmienić kierunek lotu i znowu wznieść się w górę. Zawsze przy tym miały podziwiać go tłumy zazdroszczących mu kolegów z klasy oraz przerażona mama, która nie wierzyła w jego umiejętności. Na koniec pokazu siadał na najwyższym drzewie w pobliżu i schodził na dół, spuszczając się z gałęzi na gałąź. Koledzy zazdrościli, a mama… Cóż, zawsze miał nadzieję, że mama będzie z niego dumna.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 405

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sklepu z używaną odzieżą, który przybrał tak wdzięczną nazwę. Myślała, że kupowanie w takim miejscu to obciach. Bardzo się zdziwiła, bo w środku zastała już kilka swoich przyjaciółek. Każda z nich kupiła sobie parę ciuchów, a potem wszystkie wybrały się na plotki do pobliskiej kawiarni.

Autor: Ewa Damentka