Młoda kobieta – 414

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Spodziewała się, że jak zwykle zobaczy nastolatków czekających już na jej zajęcia. Zamiast nich zobaczyła ich rodziców. Powiedzieli, że chcą sprawdzić, co tu się dzieje i dlaczego ich dzieci tak często tu przychodzą. Młoda kobieta przeprowadziła pokazowe spotkanie. Miała nadzieję, że rodzice pozwolą wrócić młodym na jej zajęcia. Bardzo się zdziwiła, bo nie tylko pozwolili, ale również poprosili, żeby otworzyła dodatkową grupę dla dorosłych, bo sami też chcą się tak bawić.

Autor: Ewa Damentka

Szczęście matki – 13

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach pojawiła się ciekawość, gdy zobaczyło leżącą na dywanie książeczkę. Wzięło ją do rączek, zaczęło obwąchiwać i gryźć. Książeczka była mięciutka, a silikon był trudny do zniszczenia. Książeczka posłuży jeszcze długi czas. W przeciwieństwie do tej pluszowej, która dawno została poszarpana, ale nie można jej wyrzucić, bo za każdym razem dziecko głośno protestuje i tuli ją do serca. A następnie zasypia z nią w ramionach i przez sen dalej ją podgryza.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 413

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Była tu szefową. W duchu przygotowywała się do serii czekających ją rozmów kwalifikacyjnych z kandydatami do pracy. Nastawiła się na to, że jak dotąd będą to młode i bardzo młode osoby. Tym razem zdziwiona zobaczyła, że w saloniku czekają ludzie w sile wieku i emeryci. Jedna z tych osób, widząc jej zdziwienie, powiedziała, że podziwiają jej pomysł i doceniają fakt, ilu osobom pomogła. Proponują, by rozważyła, czy przydadzą się w jej firmie, bo może dzięki nim stworzy bardziej wiarygodny świat. Mogą przebrać się za drwali, dobre czy złe wiedźmy, skrzaty… Kobieta zaprosiła wszystkich do sali konferencyjnej. Długo rozmawiali. Zatrudniła ich jako konsultantów i zaczęła rozważać otwieranie kolejnych filii Klubu Anonimowych Księżniczek.

Autor: Ewa Damentka

Stary człowiek – 33

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał brykać radośnie jak te źrebaki. Marzyło mu się też, że będzie kiedyś dorosłym koniem, będzie elegancko przeskakiwał przez przeszkody, no i przede wszystkim będzie biegał tam, gdzie chce. Będzie kłusował i galopował, czując pieszczotę wiatru na swojej grzywie.

Autor: Ewa Damentka

Szczęście matki – 9

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach odbijały się płomienie ognia tańczące w kominku. Dziecko przysunęło się do kominka, próbowało go obwąchać, ale balustradki przed kominkiem uniemożliwiły bezpośredni dostęp. Usiadło więc przed kominkiem, najbliższej jak się dało, i zapatrzyło się na tańczące płomienie. Podnosiło rączki do góry, jakby je naśladowało. Kołysało się i nuciło po nosem, zupełnie jakby tańczyło razem z ogniem.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 412

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Od niedawna prowadziła to miejsce. Jeszcze nie była przyzwyczajona do swojej nowej funkcji i obowiązków. Na szczęście wspierali ją współpracownicy, z którymi stworzyła „Klub Anonimowych Księżniczek”. Uwierzyli w jej ideę i pomagają w jej realizacji. Młoda kobieta wyprostowała się leciutko i uśmiechnęła na myśl o tym, ilu osobom pomogli w przeistoczeniu się. Prawdę mówiąc, stali się oni prawdziwymi księżniczkami i książętami. W biurze uśmiechnęła się, gdy zobaczyła położoną na jej biurku listę chętnych na usługi firmy. Sekretarka podsumowała ten wykaz notatką, że w tej chwili przyjmuje zapisy na kilka miesięcy naprzód.

Autor: Ewa Damentka

Szczęście matki – 5

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach pojawił się wyraz zainteresowania, gdy zobaczyło swoje odbicie w dużym lustrze stojącym na ziemi. Podreptało w jego stronę i spróbowało zaprzyjaźnić się z nowym kolegą ze szklanej tafli.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 411

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do lokalu. Miała przeprowadzić rozmowę kwalifikacyjną z kolejnymi kandydatami do pracy. Niezbyt lubiła to zajęcie, ale cóż…, trzeba, to trzeba…, zwłaszcza, że już uodporniła się na manipulacje, zarzuty i wysokie żądania, jakie przedstawiali młodzi kandydaci na pracowników. W duchu myślała, że pomyliły się im role i powinni kandydować do tego, by być książętami. Pocieszało ją to, że osoby, które przyjmowała do pracy, szybko wycofywały się z roszczeń i okazywały się po prostu odpowiedzialnymi, życzliwymi ludźmi, którzy pomagali rozwijać „Klub Anonimowych Księżniczek”. Uśmiechnęła się w duchu, bo uznała, że czas zmienić nastawienie. Idąc w stronę swojego gabinetu, pomyślała więc: „ciekawe, jakich przyjaciół dziś spotkam”.

Autor: Ewa Damentka

Stary człowiek – 29

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał dorosnąć. Brykał, rozrabiał, bo myślał, że wtedy szybciej dojrzeje. Pomyślał sobie, że to źrebięce brykanie, któremu teraz się przygląda, trochę przypomina mu nieporadne naśladowanie dorosłych koni.

Autor: Ewa Damentka

Szczęście matki – 1

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach widać było olbrzymią ciekawość. Przyglądało się otoczeniu tak intensywnie, jakby chciało wchłonąć i zapamiętać wszystko, co widzi, słyszy i czuje, również wszystkie smaki i zapachy. Wyciągnęło rączkę do matki i z jej pomocą wdrapało się na jej kolana. Podniosło główkę do góry i przyglądało się matce z radością i miłością. Jego oczy już nie tylko chłonęły miłość matki, również dzieliły się swoją własną bezgraniczną ufnością i miłością do niej, do własnej mamy.

dla Patrycji napisała Ewa Damentka