Młoda kobieta – 439

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Powitały ją gromkie brawa. Wewnątrz byli sami książęta. Pięknie udekorowali salę i czekali na anonimowe księżniczki. Ona była pierwsza. Posadzili ją na tronie i traktowali jak królową.

Po chwili do klubu weszła kolejna młoda kobieta, a potem jeszcze jedna. Do wieczora klub wypełnił się księżniczkami. Książęta byli zadowoleni i uważnie się im przyglądali. Chcieli dobrze wybrać swoje królowe, z którymi wrócą do swoich księstw. Pod drzwi lokalu zaczęły podjeżdżać karoce i stopniowo, para za parą, księżniczki i książęta opuszczali Klub Anonimowych Księżniczek.

Kiedy już ostatnia para książąt wyszła z klubu, jego drzwi zamknęły się i wtopiły w mur kamienicy. Okna zniknęły, szyld również. Klub Anonimowych Księżniczek przestał istnieć, bo wypełnił już swoje zadanie.

Autor: Ewa Damentka

Młody źrebak – 37

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś dorośnie i zajmie się poważnymi dorosłymi sprawami. Nie zauważył, żeby duże, dorosłe konie się bawiły. Wszystkie były takie poważne, troskliwe wobec niego i innych źrebaków, ale poważne. Postanowił więc korzystać z przywileju bycia młodziutkim źrebakiem. Robił każdą głupotę, jaka przyszła mu do głowy. Wchodził w każdą przygodę i brykał na całego.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 438

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Miała nadzieję, że nie zobaczył jej nikt znajomy.

Ale byłby obciach! Ona, walcząca feministka, nosząca sztandary „Kobiety wszystkich płci łączcie się”. Ona, uosobienie nowoczesności, wchodzi do klubu księżniczek! I pewne wszystko tam będzie na różowo, brrrr.

Jednak kobieca ciekawość była silniejsza niż jej poglądy i starannie pielęgnowany wizerunek. Bardzo chciała zobaczyć, co dzieje się za drzwiami, wewnątrz tego tajemniczego lokalu.

Autor: Ewa Damentka

Malutkie dziecko – 14

Malutkie dziecko uśmiechało się i gaworzyło. Wyciągało rączki do swoich rodziców i patrzyło na nich z ufnością. Oni nie reagowali, zajęci swymi sprawami. Ojciec oglądał mecz, a matka szykowała raport do pracy. Dziecko patrzyło zdezorientowane. Jego usteczka już wygięły się w podkówkę, a w oczach zalśniły łzy. Jednak nie zdążyło się rozpłakać. Do pokoju weszła babcia i zajęła się maleństwem.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 437

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali rozświetlonej słońcem. Okazało się, że klub miał rozsuwany dach i dziś, przy pięknej pogodzie można było siedzieć przy kawiarnianym stoliku i jednocześnie opalać się. Niektórzy goście korzystali z klubowych leżaków i opalali się w kostiumach kąpielowych. Kobieta wybrała stolik w zacienionym kąciku i dyskretnie przyglądała się sali i gościom nowego lokalu. Rozbawiona pomyślała, że jeśli dach by się zaciął, to przy deszczowej pogodzie obsługa pewnie wręczałaby gościom parasole. Potem jednak pomyślała tęsknie, że dobrze by było, gdyby ten rozsuwany dach był ze szkła. Wtedy można by siedzieć przy stoliku, pić kawę i obserwować niebo, niezależnie od pogody.

Autor: Ewa Damentka

Malutkie dziecko – 11

Malutkie dziecko uśmiechało się i gaworzyło. Wyciągało rączki do swoich rodziców i patrzyło na nich z ufnością. Nagle znieruchomiało, Skrzywiło buzię i zaczęło płakać. Rozpaczliwy szloch wstrząsał całym jego ciałkiem. Ojciec delikatnie wyjął je z łóżeczka, utulił i podał matce, siedzącej w głębokim bujanym fotelu. Mama przytuliła niemowlę. Sprawdziła pieluszkę, była czysta. Pomyślała więc, że maleństwo jest głodne. Jednak nie chciało jeść. Zanosiło się spazmatycznym płaczem i kurczowo trzymało kciuk mamy. Ojciec przysiadł obok, nieco przestraszony. Matka poprosiła, by zasunął zasłony i włączył cichą, delikatną muzykę. Sama bujała się w fotelu i przytulała maleństwo. Cały czas mówiła cichym, ciepłym głosem, że jest bezpieczne Maluch po dłużej chwili przestał płakać. Rozluźnił się, i uspokojony zasnął, trzymając się kurczowo kciuka swojej mamy i przytulając jej dłoń do swojego serca. Ojciec odetchnął z ulgą i zastanawiał się, na jakie jeszcze niespodzianki powinien być przygotowany.

Zobaczył, że żona zaczęła przysypiać. Wziął ją na ręce i razem z maluszkiem ułożył w wielkim małżeńskim łożu. Chwilę patrzył, jak śpią w swoich objęciach, a maleństwo ciągle mocno trzyma palec swojej mamy, jakby to był symbol wszelkiego bezpieczeństwa.

Autor: Ewa Damentka

Szelest liści – 44

Szelest liści brzmiał jak najpiękniejsza muzyka. Wydawało się, że porozumiewają się one ze sobą i wymieniają codziennymi ploteczkami. W pewnej chwili z wielkiej radości niektóre zaczęły odrywać się od swoich drzew. Śmiały się do rozpuku, wirowały w powietrzu i dalej plotkowały z każdym napotkanym liściem.

Autor: Ewa Damentka

Młody źrebak – 32

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś też tak będzie robił i że wtedy na jego grzebiecie będzie siedział jeździec. Młody zaprzyjaźnił się z małym kociakiem i pozwalał mu wdrapywać się na swój grzbiet, kiedy leżał na ziemi. Potem delikatnie wstawał, chodził ostrożnie, żeby nie strącić kociaka na ziemię i z dumą pokazywał światu, że już jest prawie dorosły.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 436

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali pełnej dymu. Odwróciła się na pięcie i już chciała wyjść, gdy zatrzymał ją rozbawiony głos znajomej księżniczki:

– A ty dokąd?

– Nie lubię dymu z papierosów.

– To wiem, ale jest tu dużo naszych. Może zostaniesz chwilę i porozmawiasz ze znajomymi.

– Wiesz, mogę z wami rozmawiać na oficjalnych rautach. Ale, co wy tu właściwie robicie? Klub Anonimowych Księżniczek pełen prawdziwych księżniczek i książąt? I to palących na potęgę?

– No i alkohol leje się strumieniami – usłyszała rozbawioną odpowiedź.

– Wśród klientów jest ktokolwiek, kto nie ma błękitnej krwi?

– Wątpię. Założyliśmy ten klub, żeby móc zachowywać się swobodnie. W końcu tu jesteśmy anonimowi

– Jak anonimowi alkoholicy?

– Masz poczucie humoru. Ale to dobre porównanie.

– Wychodzę, od tego dymu kręci mi się w głowie.

– Do zobaczenia wieczorem, na balu u księcia.

– Tak, do zobaczenia.

Młoda kobieta wyszła z sali i usiadła w ogródku kawiarenki znajdującej się po drugiej stronie ulicy. Chciała się dotlenić i pomyśleć, Sama przed sobą musiała przyznać, że zainteresowała ją nazwa Klub Anonimowych Księżniczek. Myślała, jak mogłaby ją wykorzystać, Wiedziała, że jeśli wymyśli ciekawe rozwiązania, to znajomi książęta i księżniczki na pewno zgodzą się udostępnić jej tę intrygującą nazwę

Autor: Ewa Damentka