Była sobie łąka – 92

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Na dachu bociany zbudowały gniazdo dla swoich młodych. Wszystko wyglądało jak z obrazka w pięknym albumie. Bajkowe miejsce, prawie nierealne, a jednak prawdziwe. Bocian patrzył z góry i klekotał, potwierdzając, że wszystko to naprawdę istnieje.

Autor: Gwiazdeczka

Była sobie łąka – 91

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Taki śliczny domek, ale na pustej łące i przy ciemnym lesie… Kto chciałby tu mieszkać? Zimą pewnie cała łąka pokryta jest śniegiem i nie da się z niego wyjść. Z lasu, jak znam życie, wychodzą wilki w nocy i wyją, i nie da się zasnąć. Podczas burzy strach, że w domek uderzy piorun.

Chociaż w sumie trzeba przyznać, że fajny jest ten domek.

Autor: Gwiazdeczka

Była sobie łąka – 90

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. W środku było pełno zabawek i gier komputerowych. Jak w najlepszym sklepie z zabawkami. Wszystko było nowe i można było wszystkim bawić się, i do tego za darmo. Trzeba było tylko przyjść z kolegami, powiedzieć hasło i wtedy można było wejść do środka. Hasło znał tylko jeden z chłopców i mógł zabierać tam kolegów. A nawet jakby je zapomniał, to nie musiał się martwić, bo wcześniej powiedział je w tajemnicy najlepszemu przyjacielowi, a on je zapamiętał.

Autor: Gwiazdeczka

Była sobie łąka – 89

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Wszystko wyglądało sielsko-anielsko, a w domku mieszkał potwór. Był zły i zielony. Głośno warczał pod nosem i chrapał w nocy. Miał długie, ostre pazury i pokryty był łuską na całym ciele. Nie wiadomo, jakim cudem taki potwór mógł mieszkać w ślicznym domku. A tak naprawdę to on był dobry i wcale tak źle nie wyglądał. Nawet przyjaźnił się z małym chłopcem i był bardzo fajnym kolegą.

Autor: Gwiazdeczka

Była sobie łąka – 88

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Mieszkała w nim babcia Jadzia, która była najmilszą babcią w okolicy. Wprawdzie nie miała swoich wnucząt, jednak wszystkie dzieci ją kochały i traktowały jak własną babcię. Zawsze mogły do niej przyjść, zjeść coś smacznego i porozmawiać. Babunia Jadzia była mądrą kobietą i chętnie udzielała rad maluchom, kiedy o nie prosiły. Dzieci czasem pomagały jej w drobnych pracach domowych, ponieważ była już starszą panią i pomoc była jej bardzo potrzebna.

Autor: Gwiazdeczka

Była sobie łąka – 87

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Domek wyglądał naprawdę uroczo i każdy, kto go zobaczył, był nim zachwycony. Łąka, na której stał, była pełna różnokolorowych kwiatów, a las chronił to miejsce swoimi dorodnymi drzewami, niczym mur chroniący zamek.

Autor: Gwiazdeczka

Była sobie łąka – 86

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. W domku mieszkał miś i właśnie piekł ciasteczka maślane, ponieważ zaprosił do siebie leśnych przyjaciół. Miś bardzo lubił słodkości i wiedział, że jego znajomi również. Postanowił więc upiec bardzo dużo ciasteczek, aby każdy mógł najeść się do syta. Był bardzo towarzyski i lubiany. Często więc przyjmował gości. Po spotkaniu pakował w śliczne pudełeczka to, co zostało do jedzenia, przyjaciołom. W ten sposób po powrocie do domu mogli cieszyć się smakiem pyszności i wspominać wspólnie spędzone miłe chwile.

Autor: Gwiazdeczka

Była sobie łąka – 85

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. W środku było czyściutko i schludnie. Mieszkały tu trzy makowe panienki i bardzo dbały o swój uroczy domek. Każda z nich miała swoje obowiązki i sumiennie się z nich wywiązywała. Dzięki temu chatka była zadbana i przyjemnie było spędzać w niej wolne chwile. Dziewczynki były zgodne i wesołe. Lubiły gry planszowe i rozwiązywanie zagadek. Zagadki polegały na tym, że jedna z nich opisywała jakiś przedmiot, rzecz, zwierzątko, albo nawet coś bardziej nieokreślonego, a pozostałe miały odgadnąć, co to jest. Zabawy było przy tym co niemiara.

Autor: Gwiazdeczka

Była sobie łąka – 84

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Zdawała się zapraszać, żeby zajrzeć do środka. Filuternie marszczyła swoje muślinowe fałdki, tańcząc w rytm lekkiego wiatru. Wesoło falowała i była bardzo zadowolona, że może ozdabiać okno takiego ślicznego domku z czerwonym dachem. Była świeżo wyprana i dumnie prężyła się niczym biały żagiel. Na pewno ktoś ją w końcu zauważy i wejdzie do środka.

Autor: Gwiazdeczka

Była sobie łąka – 83

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Wewnątrz, w pokoju, stał okrągły stół i sześć krzeseł. Na stole ktoś postawił duży wazon wypełniony po brzegi pięknie pachnącym, fioletowym bzem. Każdy kwiatek miał śliczne cztery płatki. Ciekawe, czy to bukiet z okazji urodzin dla kogoś wyjątkowego? Tak, czy inaczej, wyglądał czarująco na tle jasnozielonego obrusa.

Autor: Gwiazdeczka