Gromadka dzieci – 99

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o długopisie, który całe swoje życie wypuszczał ze swojego wnętrza tusz, dzięki czemu powstało kilka cennych ksiąg. Kiedy wydał z siebie ostatnią kroplę niebieskiej mazi, odetchnął głęboko i zapadł w długopisowy sen. Śniło mu się, że wkład w jego wnętrzu jest znowu pełny i przygoda z pisaniem zaczyna się od początku.

Autor: Gwiazdeczka

Gromadka dzieci – 98

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o telefonie, który dzwonił sobie, do kogo chciał i odbierał połączenia, od kogo chciał. Płatał figle swojemu właścicielowi, który musiał tłumaczyć się rozmówcom, że to nie on do nich dzwonił lub że chciał odebrać połączenie, ale telefon mu na to nie pozwolił.

Autor: Gwiazdeczka

Gromadka dzieci – 97

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o pączkach w maśle, które były bardzo leniwe i maśliły się okrutnie, ziewając przy tym jak hipopotamy. Nie chciały przewrócić się na drugi bok, unosząc się na powierzchni maślanego tłuszczu niczym ponton na wodzie.

Autor: Gwiazdeczka

Gromadka dzieci – 96

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o tabliczce pysznej czekolady, która nigdy się nie kończyła. Im bardziej łamało się ją na drobne kawałki i częstowało małe łasuchy, tym bardziej stawała się ona większa i bardziej czekoladowa. Wkrótce z lotu ptaka wyglądała jak wyspa i ludzie zaczęli wykupywać bilety, aby z okien samolotu podziwiać ogromne czekoladowe zjawisko.

Autor: Gwiazdeczka

Gromadka dzieci – 95

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o Pinokio, któremu razu pewnego poleciała z długiego nosa krew, a on ucieszył się bardzo, bo marzył o tym, żeby stać się prawdziwym chłopcem, a przecież drewnianemu pajacykowi nie mogła lecieć krew z nosa.

Autor: Gwiazdeczka

Gromadka dzieci – 94

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o tym, jak kot palił fajkę i grał na mandolinie, podjadając surową marchewkę. Lubił swoje kocie życie i wcale nie przejmował się tym, że inne koty śmiały się w głos z jego niecodziennych przyzwyczajeń i stylu życia. Był zadowolony z siebie i wcale nie zamierzał upodabniać się do swoich kocich sióstr i braci.

Autor: Gwiazdeczka

Gromadka dzieci – 93

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o nieznośnej królewnie, która miała mnóstwo pięknych sukien, bucików, małe złote korony na każdy dzień roku i piękny pałac ze wspaniałą sypialnią stworzoną specjalnie dla niej. Król i królowa kochali ją nad życie i postarali się, aby miała towarzystwo zwierzątek – króliczków, baranków, piesków i kotków, a także nianię, która spełniała wszystkie jej zachcianki. Mama i tata zawsze mieli czas dla swojej królewny i stawiali ją na pierwszym miejscu. Pragnęli, aby zapraszała koleżanki i dzieliła się z nimi tym co miała. Niestety mała królewna nie chciała się z nikim spotykać, a swoją ukochana nianię traktowała z pogardą. Królowa i król także nie byli dla niej żadnym autorytetem. Uprzykrzała im życie na wszystkie sposoby i uważała, że jest najbardziej nieszczęśliwą dziewczynką na całym świecie.

Autor: Gwiazdeczka

Gromadka dzieci – 92

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o niebieskim zajączku, który zgubił gdzieś swój śliczny ogonek i szukał go po całym świecie, kicając to tu, to tam. Kiedy wreszcie odnalazł swój puchaty skarb, tak bardzo się ucieszył, że kolor jego ciała przybrał szmaragdowy odcień.

Autor: Gwiazdeczka

Gromadka dzieci – 91

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o swoim życiu, umiejętnie wplatając w historię czarowne i fantastyczne wątki, czyniąc tym samym z opowieści o sobie i licznie przeżytych latach, piękną baśń.

Autor: Gwiazdeczka

Gromadka dzieci – 90

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o siedmiu śnieżnobiałych rumakach niezwykłej urody, które ukazywały się tylko tym osobom, które wybrały. Rozmarzone dzieci spijały każde słowo z ust babci i wyobrażały sobie, że pewnego dnia piękne konie wybiorą właśnie je i ukażą się im w całej okazałości.

Autor: Gwiazdeczka