Szelest liści brzmiał jak najpiękniejsza muzyka. Wydawało się, że porozumiewają się one ze sobą i wymieniają codziennymi ploteczkami. W pewnej chwili przyfrunął ptaszek i zaczął przysłuchiwać się ich rozmowie. Był zdumiony i zaciekawiony tym, jak inaczej niż on widzą świat. Pomyślał o tym, jakie fascynujące jest to, że żyjąc obok siebie, możemy malować zupełnie odmienne obrazy na jego temat.
Autor: Gwiazdeczka