Szelest liści brzmiał jak najpiękniejsza muzyka. Wydawało się, że porozumiewają się one ze sobą i wymieniają codziennymi ploteczkami. W pewnej chwili na ławce pod drzewem usiadły dwie miłe staruszki. Zaczęły wspominać wspólne przygody z lat młodzieńczych. Liście przestały szeleścić i wsłuchiwały się w opowieści starszych pań. Pomyślały, jakie to musi być ekscytujące, być człowiekiem i móc przeżyć tyle wspaniałych przygód. Opowiadane historie otulały liście i zostały z nimi już na zawsze.
Autor: Gwiazdeczka