Szelest liści – 36

Szelest liści brzmiał jak najpiękniejsza muzyka. Wydawało się, że porozumiewają się one ze sobą i wymieniają codziennymi ploteczkami. W pewnej chwili wymyśliły nową zabawę. Każdy z nich miał opowiedzieć, co pamięta jako pierwsze, odkąd pojawił się na świecie.

Ich wspomnienia były przezabawne. Jeden z liści opowiedział, że kiedy się obudził, myślał że jest jedyny na całym drzewie. Inny twierdził, że zobaczył wiele innych liści i trochę się przestraszył. Kolejny, że czuł się szczęśliwy, kiedy odkrył, kim jest i w jak pięknym towarzystwie przyszło mu się urodzić.

Autor: Gwiazdeczka