Szelest liści – 32

Szelest liści brzmiał jak najpiękniejsza muzyka. Wydawało się, że porozumiewają się one ze sobą i wymieniają codziennymi ploteczkami. W pewnej chwili drzewo poczuło łaskotanie. To mrówki kolumnami maszerowały po korze, jakby ćwiczyły musztrę, w rytm pięknej muzyki wiatru mieszkającego wśród gałęzi drzew, wiatru wtórującemu szelestowi liści.

Autor: Danuta Majorkiewicz