Szelest liści brzmiał jak najpiękniejsza muzyka. Wydawało się, że porozumiewają się one ze sobą i wymieniają codziennymi ploteczkami. W pewnej chwili zauważyły, że tuż obok nich pojawiły się małe pączuszki, które po jednej ciepłej nocy przemieniły się w piękne białe kwiatki.
Liście były zachwycone. Pochłonięte do tej pory rozmową, teraz zamilkły i w ciszy podziwiały nowych sąsiadów. Kwiatki były takie radosne i beztroskie.
Po jakimś czasie zaprzyjaźniły się z liśćmi i wspólnie rozprawiały o cudzie istnienia.
Autor: Gwiazdeczka