Szelest liści – 29

Szelest liści brzmiał jak najpiękniejsza muzyka. Wydawało się, że porozumiewają się one ze sobą i wymieniają codziennymi ploteczkami. W pewnej chwili pęd przejeżdżającego pociągu rozwiał leżące spokojnie liście. Gdyby pociągi jeździły rzadko, to pewnie utworzyłaby się górka liści. Jednak w systemie dotychczasowej komunikacji liście są przemieszczane często i regularnie.

dla Wojtka napisał Adam