Szelest liści – 22

Szelest liści brzmiał jak najpiękniejsza muzyka. Wydawało się, że porozumiewają się one ze sobą i wymieniają codziennymi ploteczkami. W pewnej chwili wiatr ucichł. Większość liści znieruchomiała, jednak na osice dalej trwała zażarta dyskusja. Liście szeleściły i poruszały się w różnym rytmie, choć wiatru już nie było. Wyglądało to, tak jakby zawzięcie dyskutowały ze sobą. Ba, jakby dyskutowało samo drzewo, bo jego gałęzie również unosiły się i opadały, jakby chciały wtrącić się do dyskusji rozpoczętej przez liście. Niektórym osikom tak już zostało i czasami możemy obserwować, jak ich liście szeleszczą i poruszają się w bezwietrzną pogodę. Może tak bardzo lubią ze sobą rozmawiać, że wiatr zupełnie nie jest im potrzebny?

Autor: Brzozowa Bajdulka