Szelest liści – 12

Szelest liści brzmiał jak najpiękniejsza muzyka. Wydawało się, że porozumiewają się one ze sobą i wymieniają codziennymi ploteczkami. W pewnej chwili, w jesienny chmurny dzień, do brzozy ubranej w złote liście przytuliła się kobieta. Podziękowała za energię, jaką otrzymała. W milczeniu, oczarowana feerią jesiennych kolorów, słuchała najpiękniejszej muzyki – szelestu liści. Tęsknota za latem minęła.

Autor: Danuta Majorkiewicz