Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach pojawił się wyraz zainteresowania, gdy zobaczyło swoje odbicie w dużym lustrze stojącym na ziemi. Podreptało w jego stronę i spróbowało zaprzyjaźnić się z nowym kolegą ze szklanej tafli.
Autor: Ewa Damentka