Szczęście matki – 4

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach ukazały się promienie słońca wpadające przez okno. W części pokoju był cień, a w innej części oświetlona podłoga. Było to coś nowego, co właśnie dziecko zaobserwowało. Dodatkowo dziwne było to, że oświetlona słońcem podłoga była ciepła, a w nieoświetlonym rogu pokoju było chłodniej.

Autor: Adam