Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach odbiła się duża kolorowa piłka leżąca na środku pokoju. Podeszło do niej i zaczęło się nią bawić.
Autor: Ewa Damentka