Szczęście matki – 33

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach otwarte drzwi wiodące na taras. Maluszek podszedł w ich kierunku. Przytrzymał się ich i wszedł na taras, a z niego zszedł na mięciutki zielony trawnik. Położył się na nim i turlał, jakby sprawiało mu to ogromną przyjemność. Potem wrócił do domu, bo zrobił się głodny.

Autor: Ewa Damentka