Szczęście matki – 25

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach pojawiły się iskierki nadziei. Wyciągnęło rączki w stronę dawno niewidzianego ojca i, gdy znalazło się już w jego objęciach, pytało: „To ty? To ty?”. Rodzice byli wzruszeni, a maleństwo szczęśliwe, że ojciec wrócił z kilkudniowej delegacji.

Autor: Ewa Damentka