Szczęście matki – 21

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach nagle pojawiły się łzy. Wyglądało na mocno przestraszone i na coś pokazywało rączką. Matka spojrzała we wskazanym kierunku, ale nie zauważyła nic podejrzanego. Podbiegła do dziecka i usiadła przy nim. Przytuliła je i zaczęła cicho nucić kołysankę. Po chwili Szczęście matki rozluźniło się i uśmiechnęło. Jeszcze raz popatrzyło w kierunku tego, co go wystraszyło. Ale tym razem, w objęciach matki, już nie przestraszyło się swojego cienia w drzwiach balkonowych. Uśmiechnęło się i zasnęło w matczynych objęciach.

Autor: Ewa Damentka