Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach widać było olbrzymią ciekawość. Przyglądało się otoczeniu tak intensywnie, jakby chciało wchłonąć i zapamiętać wszystko, co widzi, słyszy i czuje, również wszystkie smaki i zapachy. Wyciągnęło rączkę do matki i z jej pomocą wdrapało się na jej kolana. Podniosło główkę do góry i przyglądało się matce z radością i miłością. Jego oczy już nie tylko chłonęły miłość matki, również dzieliły się swoją własną bezgraniczną ufnością i miłością do niej, do własnej mamy.
dla Patrycji napisała Ewa Damentka