Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał zaprzyjaźnić się z jednym źrebięciem. Myślał, że dzięki temu staną się przyjaciółmi na całe życie. Tak się też stało. Razem mężnieli i dorastali. Przyjaźnili się. A potem on nie posłuchał rad rodziny. Nie oddał przyjaciela na rzeź, tylko czule opiekował się nim do końca jego dni. Od tej pory minęło już dużo czasu, a on nadal za nim tęskni. Łzy wzruszenia zalśniły mu w oczach, gdy zaczął sobie przypominać ich wspólne przygody.
Autor: Ewa Damentka